Opis:
Dane techniczne:
- Procesor: Athlon XP 2400+
- Pamięć: 256 MB DDR (w przyszłości druga taka i będą działać
w trybie dual)
- Płyta główna: MSI K7N2 DELTA-L
- HDD: WDC WD800JB
- Napęd: CD-RW LG GCE-8522B
- Karta graficzna: GeForce2 MX 400 32 MB
Opis modyfikacji:
Zaczęło się od tego,że chciałem mieć inny komputer niż wszyscy, a ponieważ
wiedziałem gdzie co i jak w kompie to zacząłem jakiś rok temu kombinować, pierwszy projekt to
był komputer przyczepiony do deski biurka, płyta główna była położona poziomo
na długich śrubach, a wszystko było w koło porozkładane i
wszystko byłoby ok i dalej bym na czymś takim pracował, ale trzeba iść na studia, a
przecież nie zabiorę całego biurka :) bo jest od ściany do ściany:). Zszedłem
do piwnicy i znalazłem moja starą obudowę, ściągnąłem z niej wszystko i zostało
samo metalowe rusztowanie, ściągnąłem wszystkie koszyki na dyski i cd. Uszczelniłem
ja z tyłu - wsadziłem kawał pudla po butach idealnie wykrojony - ze wszystkimi dziurami,
dopasowałem go, dół też uszczelniłem, pomalowałem go na czerwono wewnątrz
i na czarno z zewnątrz. Aha pokrywę miałem beznadziejna - składała się z dwóch
ścian bocznych i góry, a chciałem mieć okno, wiec wziąłem brzeszczot i uciąłem
lewa ścianę boczna, podmalowałem i miałem idealne miejsce na szybę :) Nie wstawiłem
pleksy, ba mam dostęp do szyb, wiec zamówiłem idealna (pociąłem się nią, bo
była nie oszlifowana, ale obkleiłem w koło taśmą izolacyjna i było po
problemie). Położyłem na bok, który już był teraz góra. Ponieważ obudowa
była za krotka żeby płyta główna leżała na jednej linii z cd-rw, wiec pod nagryware
przykręciłem (do uciętego koszyka) stacje dyskietek i na nią przykleiłem
cd-rw, obie pomalowane na czarno z przodu i na czerwono resztę. Pasowało idealnie. Na
cd-rw umieściłem dwa coolery do obudowy, tuz za nimi stoi hdd i dzięki temu jest zawsze zimny:)
Ponieważ musiał być przewiew pod nim to zrobiłem nóżki z klocków i przykleiłem
do cd-rw, a w miejsca których ich dotykał dałem kawałki uszczelek co miało trochę
zmniejszyć wibracje, ale ogólnie nie zdało egzaminu (jak ktoś ma jakiś fajny
pomysł to będę wdzięczny) :( W związku z cala ta architektura wnętrza został
mi kwadrat w lewym dolnym rogu, idealnie na zasilacz, ponieważ musiałem go jakoś
dopasować to od razu zdjąłem z niego obudowę i jest przyczepiony do bocznej ścianki
na podkładkach i przyklejony na klej, kable od coolera od razu odciąłem, podłączyłem
do nich cooler na wyjście tam musi być pełna moc- bo to jedyne ujście powietrza z kompa. A po za
tym cooler od zasilacza na pełnych obrotach robił straszny hałas (nie on sam tylko
uderzające powietrze o radiatory), trzeba mu było zmniejszyć obroty najprostszym
wyjściem jest podłączyć coś jeszcze do niego i będzie po sprawie, a ponieważ
lampa diodowa jaką wsadziłem grzała się wiec obie te rzeczy połączyłem ze
sobą razem i już po problemie. Lampa to trzecie światło stop z samochodu (25
zł) a jak świeci :-D Wszystkie kable są owinięte taśmą izolacyjna, taśmy
też żeby zajmowały mniej miejsca i lepszy był obieg powietrza. Do chłodzenia
procesora użyłem coolera firmy Penagram ALCu (bardzo dobry i wszystko jest git,
tylko raz cos robiłem w środku przy włączonym kompie - ja tak lubię jakby kos
pytał :) i złamałem jedna łopatkę, dokleiłem ją prawie identycznie, ale są
wibracje i powoduje, ze pasta termoprzewodzaca "ucieka" z rdzenia i co
jakiś miesiąc mam smarowanie rdzenia pastą - jak ktoś wie jak to rozwiązać
to tez chętnie przeczytam) chłodzenie nim daje mi 38 stopni w spoczynku i jakieś
48 w stresie. Co do kart graficznej to jest beznadziejna i to wiem ,ale mój komputer
służy mi do pracy, na nim rzadko gram, a jak gram to nie wymaga gra więcej niż
mam :-) wiec
nie potrzebuje lepszej, cały czas miałem problemy z coolerem do niej, miesiąc
pochodził a potem buczał, ponieważ przekonałem się, ze coolery do obudów nie
psują się, wiec taki założyłem na samą górę (tak, ze 1/3 chłodzi kartę, a 2/3
chłodzi most północny) teraz powietrze jest kierowane poprzez wyciętą odpowiednio
kartkę foliowa tak, ze powietrze wchodzi idealnie między łopatki radiatora (ten radiator jest ze starego
proca - wiedziałem że się przyda) i w ogóle się nie grzeje (działa też tylko na radiatorze i
też było dobrze, ale jakby się miała przepalić, po za tym czasem ja podkręcam
jakieś 30 MHz - wiem że śmieszne:)). Przedni panel obudowy zrobiłem z tektury,
usztywniłem ją, odpowiednio wyciąłem i chciałem ją pokryć okleiną, ale zaczęły
wychodzi bruzdy itd. wiec nie odklejałem jej od tego papieru pod spodem tylko tak
ją przykleiłem na klej, napiąłem ją i jest pięknie, o niebo lepiej niż by
ją normalnie kleić. Co do muzyczki z kompa, to mam do karty muzycznej z płyty
podłączony jeden wzmacniacz i on przekazuje sygnał do amplitunera z obu mam wyjście
na 4 głośniki, z tyłu trójdrożne kolumny każda 220W
z przodu dwa głośniki 50 W, ogólnie dają nieziemski efekt :) Jak macie jakieś
uwagi złe i dobre to piszcie: [email protected].
Z góry dzięki, podzielcie się tez tym co sami wymyśliliście, bo to jest najciekawsze.