Jak donosi brytyjska gazeta
The Guardian, w serwisie
YouTube, jest obecnie dogłębnie analizowane ponad 100 mln plików wideo. Są one badane, pod kątem naruszenia praw autorskich. Koncern
Time Warner, który niedawno był zainteresowany kupnem
YouTube (odstraszyła go cena), teraz szykuje pozwy do sądu. Oprócz niego, do ataku szykują się takie wytwórnie jak Universal Music, Warner Brothers, oraz RIAA, MPAA i DMCA. Prezes
Time Warner - Dick Parsons, powiedział, że życzy sobie, aby materiały jego koncernu, były zamieszczane na stronie, ale
"z poszanowaniem naszych praw autorskich". Nowy podopieczny Google, aby odeprzeć część ataków, usunął prawie 30000 nielegalnych filmów. Jest to pierwszy przypadek tak "masowego" usunięcia plików. Widać, że bogata ręka google przyciąga organizacje antypirackie i wytwórnie filmowe. Dla zainteresowanych tematem zapraszam do lektury:
Bit-tech
Onet.pl
Daily-tech