![]() |
|
| Strona Główna | Artykuły | Galeria | OC Guide | Wszystko o... | |
|
Menu
Gigabyte 3D Aurora 570 - krótka recenzja Foxconn P35A VI Zjazd OC & Moders Gdańsk 2007 Akcesoria Scythe Kama - część 1 Foxconn 8800GTS 320MB Test zestawów chłodzenia CPU - część 2 Test zestawów chłodzenia CPU - część 1 PTSC - wprowadzenie do testów NAELCEDKA czyli pimp my notebook! Pode.. OCZ DDR II 800 Special Ops Drewniana obudowa + serwer Następcy dyskietek - pendrive-y więcej |
Akasa UV Case
Akasa UV CaseWstęp Nie tak dawno na naszych łamach opublikowaliśmy dwie recenzje obudów Avalon, wśród których znalazły się aż 3 wykonane w całości z akrylu. Czyżby znów powracała moda na całkowicie przeźroczyste "domki" dla naszych komputerów, która jakby ostatnio zamarła? Bardzo możliwe, bo w ofertach coraz większej liczby producentów pojawiają się obudowy akrylowe, już nie tylko w wersjach midi czy big tower, jak to było dotychczas, wybór jest coraz większy. Niestety użytkowników już nie bawią zwykłe konstrukcje akrylowe... Teraz posiadają one dodatkowe wstawki w różnych kolorach, lub barwione są w całości. Do tego dostaniemy podświetlane wentylatory i kilka innych "pierdół". Jednak czy to wystarczy żeby przyciągnąć potencjalnego klienta? Firma AKASA wyszła na przeciw osobom, które poszukują czegoś więcej i wprowadziła do swojej oferty obudowę AK-CHC-UV. Nic Wam to nie mówi? No to powiem tylko tyle - ta obudowa świeci w UV... Opakowanie i jego zawartość Prawdopodobnie jako pierwszy w Polsce miałem okazję przyjrzeć się bliżej nowej obudowie AKASA, co uczyniłem z miłą chęcią i odrobiną ciekawości. Sprzęt dostarczył mi oficjalny dystrybutor Akasa w Polsce - firma ADMAX, za co w tym miejscu jej dziękuję. Na przesyłkę nie musiałem czekać długo, bo już na następny dzień po rozmowie z Adamem z ADMAX z rana zjawił się u mnie listonosz ze średniej wielkości, jak na zawierającą obudowę, paczką. Zgodnie z umową miało się tam znaleźć prócz niej kilka niezbędnych w jej wypadku akcesoriów takich jak katoda UV, taśmy UV i wentylatory UV, wszystko oczywiście firmy Akasa. Raz, dwa, trzy i paczka rozpakowana. Ale zaraz, gdzie jest obudowa?! No tak, pewnie jest w tym pudle, które jednak wydawało mi się zbyt małe... Na szczęście, co się okazało później, obudowa rzeczywiście w nim była, tyle tylko, że w częściach.
Bardzo praktyczna jest rączka do noszenia całego opakowania, bo zbyt poręczne to ono nie jest, a i ten ciężar. Ale wracając do sprawy - wewnątrz prócz starannie zapakowanych i dobrze zabezpieczonych płyt akrylowych (wszystkie były owinięte folią z bombelkami) znajdziemy magiczne pudełko z bardzo bogatą zawartością. Zajmijmy się na razie owym pudełeczkiem, na którym jak widać producent nakleił ostrzeżenie, aby podczas montażu nie używać wkrętarki elektrycznej... cóż posłużymy się śrubokrętami ręcznymi. Poniżej prezentuję spis zawartości:
I kto by pomyślał, że tyle rzeczy może się zmieścić w tak małym pudełeczku.
Zanim jeszcze przedstawię Wam zdjęcia poszczególnych elementów trochę
jeszcze Was zanudzę.
Dane techniczne Na swojej stronie internetowej firma udostępnia kilka informacji technicznych związanych z obudową. Przytoczę kilka z nich i dodam coś od siebie:
Montaż Jeżeli ktoś, tak jak ja, w młodości (kiedy to było...) bawił się
klockami LEGO lub podobnymi to z tą czynnością nie powinien mieć trudności.
Jednak ze względu na fakt, iż obudowę można bardzo łatwo i szybko zniszczyć
zalecam spokój i brak pośpiechu - lepiej robić to pół dnia, niż później
narzekać na porysowane ścianki. Na szczęście producent dołączył do
zestawu specjalne rękawiczki z materiału, które mają nam towarzyszyć
podczas montażu, a w razie tłustych plam przydatna okaże się również
dostarczona w zestawie ściereczka.
Jak już wcześniej wspominałem, instrukcja przy instalacji jest wręcz niezbędna. Na samym jej początku znajdziemy spis płyt akrylowych, jakie powinniśmy posiadać oraz opisanie wszystkich śrubek i akcesoriów, które wykorzystamy przy montowaniu obudowy. Dalsza część to już stricte przewodnik "krok po kroku". Zaczynamy od samego dołu - czyli podłogi naszej obudowy i od razu zamontujemy w niej głośniczek systemowy.
Następną czynnością jaką musimy wykonać jest montaż ścianek podtrzymujących napędy, a jeszcze przedtem przykręcenie na dolnej i górnej ściance klocków narożnikowych. Zapomniałem wcześniej o tym napisać, więc zrobię to teraz - prócz przedniej, tylniej i ścianek do montażu napędów, które mają grubość 8mm wszystkie pozostałe to 5mm płyty. Jak zauważyliście na prawym zdjęciu, na górnej ściance został wycięty
otwór do zamontowania wentylatora. Prócz niego w całej obudowie znalazły się
jeszcze 4 inne. Wszystkie o średnicy 80mm., rozmieszczone następująco: jeden
z przodu na dole, jeden u góry, dwa z boku na wysokości kart rozszerzeń,
jeden z tyłu pod zasilaczem.
Nasza obudowa zaczyna nabierać kształtów. Pozostało nam jeszcze zamontowanie paneli przedniego i tylnego, a następnie napędów, ścianek bocznych i pozostałych bebechów... czyli najbliższe 2-3 godzinki mamy zajęte.
Prawie bym zapomniał! Musimy jeszcze zamontować panel z gniazdami USB i jack. Co ciekawe w instrukcji nic o nim nie jest napisane... nie ma go nawet na spisie. Warto, jeszcze zanim przykręcimy panel przedni, zamontować na nim płytkę z przyciskami i diodami (obie w kolorze niebieskim, super-jasne), żeby później się nie męczyć wewnątrz obudowy. Co niestety w moim wypadku nie było rzeczą prostą, powiedziałbym nawet, że szło to strasznie opornie! Problem w tym, że niestarannie umieszczone przyciski nie mieściły się w otworach na nie przeznaczonych. Musiałem je przy użyciu lutownicy odrobinę poprawić (wlutować na swoje miejsce)... kolejne 15 minut niepotrzebnej zabawy, minus dla producenta. Dobrym posunięciem było za to umieszczenie przewodów w przeźroczystej rurce. I w tym momencie nastąpiła dłuższa chwila przerwy spowodowana ogólnym zmęczeniem. Aż się spociłem... Na dworze prawie 30*C, w pokoju duszno, otwarte okna nic nie pomogły... Po doprowadzeniu siebie do ogólnego stanu użyteczności (musiałem wchłonąć trochę płynów :-P) zabrałem się do dalszej pracy. Przede mną zostało jeszcze zamontowanie przedniej i tylniej ścianki, potem napędów itd.
Mamy już zmontowany stelaż obudowy (bez ścianek bocznych) i muszę trochę ponarzekać. Same klocki (narożniki) nie wystarczają aby konstrukcja była stabilna. Wygina się i trzeba uważać przy jej przenoszeniu, aby nie połamać któreś ze ścian. Może sytuacja poprawi się po dokręceniu paneli bocznych, w co jednak wątpię, bo zostaną zamontowane jak pozostałe - na 4 śruby.
Czas zabrać się za montaż napędów i zasilacza. Kto czytał moją recenzję obudów Avalon pamięta jak narzekałem na montaż zasilacza, który prawie wisiał w obudowie. W przypadku obudowy AKASA nie ma tego problemu. Montujemy go normalnie na 4 śrubki.
Niestety przy montażu zasilacza nie obyło się bez niespodzianek. Przygotowany otwór jest odrobinkę za mały i gniazdo sieciowe zawadza o krawędź, co uniemożliwia całkowite dokręcenie PSU do obudowy, co skutkuje szparą pomiędzy ścianką a nim. Ostatecznie jednak można się z tym pogodzić i z odrobiną siły poprawić. Z montażem napędów również nie było zbyt różowo. Po wsunięciu mojego
CD-RW Lite-ON'a okazało się, że ścianki są zbyt szeroko rozstawione i dokręcanie
CD skutkowało ich wygięciem co znowu uniemożliwiało montaż trochę niżej
np. dysku twardego. Przy tej czynności na prawdę można się nagimnastykować.
Polecam bycie cierpliwym i wyrozumiałym, w końcu każdy projektant mógł się
o ten centymetr pomylić... Jak już zamontujemy napędy dobrze jest zamontować wentylatory, w które zamierzamy zaopatrzyć nasz komputer. W moim przypadku jest to pięć wentylatorów AKASA UV - 3 niebieskie i 2 zielone. Te ostatnie znajdą się z przodu i z tyłu, niebieskie natomiast z boku i u góry. Na każdym wentylatorze znajdzie się również metalowa osłonka. Dla wygody zamontowałem również kontroler Revoltec Alberion. Z czystym sumieniem mogę teraz przyznać, że zamontowanie aż 5 wentylatorów
w tej obudowie było najtrudniejszą rzeczą przy całym montażu! Nie problem w
olbrzymich śrubach z szerokim gwintem, a w samych otworach montażowych...
kilka mm różnicy i już wentylator nie pasuje. Spory minus dla producenta,
ponieważ nawet jego wentylatory nie pasują idealnie do otworów... Z innymi było
tak samo. Pomogło trochę siły, a w najgorszym przypadku w ruch poszedł
pilniczek. Pozostało nam już tylko zamontowanie płyty głównej i kart rozszerzeń, spięcie wszystkiego, sprawdzenie, dokręcenie ścianki bocznej i uruchomienie... Mobo instalujemy na specjalnych nóżkach wkręconych w bok (są to identyczne sztucery jak do montażu napędów, odrobinę tylko krótsze). Te, które nie będą nam potrzebne najlepiej wykręcić (ostrożnie, aby ścianka nie pękła). I to by było na tyle.. zmontowane! Nie sądziłem, że będzie tak ciężko, zajęło mi to całe popołudnie. Kto lubi grzebać i bawić się w takie "klocki" to powinien sobie z tym poradzić szybko. Jeszcze dla dopełnienia całego zadania naklejamy nóżki (czemu zrobiłem to na końcu ... nie pytajcie). Poniżej jeszcze zdjęcie całości po złożeniu i zaraz przełączymy się w tryb nocny :-). Wygląd, praca, wrażenia osobiste... Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się aż takiego efektu. Na zdjęciach udostępnionych w sieci trudno zobaczyć jak to wygląda na prawdę, a prezentuje się bardzo ciekawie. Oczywiście największe wrażenie robi w nocy i przy całkowitych ciemnościach z użyciem dwóch katod UV nie będzie problemu oświetleniem pokoju o powierzchni 25 m2. Kolor na jaki reaguje obudowa, a raczej akryl, z którego została wykonana to oczywiście niebieski, poniekąd mój ulubiony :-). Może zanim jeszcze przedstawię Wam zdjęcia nocne, zobaczcie jak obudowa wygląda w normalnym oświetleniu słonecznym (godzina 16). Wrażenia wizualne jak najbardziej pozytywne, jednak użyteczność takiego wynalazku raczej stoi pod znakiem zapytania. Przede wszystkim utrudniony dostęp do wnętrza. Aby zajrzeć do środka musimy odkręcić 4 śrubki i zdjąć cały bok, a jeżeli potrzebujemy wyjąć dysk lub inny napęd to już liczyć się musimy ze zdemontowaniem obu ścianek. Może ktoś powie, że to normalne, bo w zwykłych obudowach jest identycznie. Może i ma rację, jednak zwykłe blaszaki są do takich zabiegów przystosowane, a obudowy akrylowe nie. Ważnym również problemem, z którym niełatwo sobie poradzić jest kurz i zabrudzenia bardzo szybko pojawiające się na obudowie. Po zakupie musimy się niestety liczyć z tym, że będziemy musieli o nią dbać i przecierać przynajmniej raz na tydzień, jeżeli oczywiście chcemy aby nadal prezentowała się dobrze. W moim wypadku już po 2 dniach ilość śladów palców na całej obudowie była przerażająca. Wszystko to za sprawą mojego małego kuzynka (3 latka), któremu bardzo przypadła do gustu świecąca obudowa...
Jak już trochę wybrzydzam to wspomnę jeszcze tylko o stabilności i trwałości konstrukcji. Niestety brak wsporników lub dodatkowych kątowników jest zauważalny. Szczególnie w przypadku bocznych ścianek, które bardzo łatwo wginają się do obudowy. Podsumowanie I tak dobrnęliśmy do końca, prawda, że obudowa robi wrażenie? Do tej pory mieliśmy już kabelki, wentylatory, farbki itp. akcesoria świecące w UV, teraz nadszedł czas na przeźroczyste obudowy akrylowe. Normalna kolei rzeczy. Zastanawiam się tylko jak rynek przyjmie taką nowość. Oczywiście zależy to nie tylko od wyglądu i funkcjonalności ale i od ceny, a u nas w kraju chyba przede wszystkim od tego - nie oszukujmy się. Moje odczucia nie są jednolite, raczej mieszane. Obudowa robi niesamowite wrażenie, a pewnie przy odrobinie chęci i zdolności manualnych można by ją jeszcze wizualnie podrasować, jednak z drugiej strony trwałość i delikatność materiału, z którego została wykonana równoważy ocenę. Jeżeli zaglądasz do komputera 10x dziennie nie zastanawiaj się nad tą nią, dla Ciebie potrzebna jest zwykła blaszana, a może aluminiowa konstrukcja z drzwiczkami... a może lubisz gdy Twój komputer wygląda całkiem inaczej niż inne? Wtedy... a zresztą - wybór należy do Ciebie. Poniżej jeszcze wady i zalety urządzenia: Zalety:
Wady:
Podziękowania dla sklepu ADMAX za wypożyczenie obudowy i dodatkowych akcesoriów. Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany |