Strona Główna | Artykuły | Galeria | OC Guide | Wszystko o...
Login: Hasło:
Menu
EPP, czyli Patriot 6400LLK & Asus M2N32-SLI Deluxe Wifi Edition

EPP, czyli Patriot 6400LLK & Asus M2N32-SLI Deluxe Wifi Edition

Płyta główna

Asus M2N32-SLI Deluxe Wifi Edition

No cóż, na pierwszy rzut oka widać długi, skomplikowany ciąg liter i cyfr nie wiele mówiących szaremu userowi. Lecz należy zauważyć, że jest tam zawarte wiele informacji dotyczących nabywanego przez nas produktu. Widać, że płyta Asusa to model M2N32, która wspiera SLI i to w dodatku SLI z prędkością 32x (dwa gniazda 16x pracujące z pełną szybkością 16x) a nie tak jak w przypadku innych płyt 16x (dwa gniazda z szybkością 8x). Po napisie "Deluxe" możemy się spodziewać dużej ilości dodatków znajdujących się w opakowaniu wraz z płytą główną. Kolejnym elementem jest karta rozszerzeń sieci bezprzewodowej standardu B/G. Jest to element, z którego skorzystają nieliczni nabywcy posiadający dostęp do sieci bezprzewodowej, lecz dla tych, którzy takowy posiadają, będzie on na pewno przydatny. Wszak, zawsze to jeden kabel mniej! No, to tyle informacji, które zapisane są w nazwie pierwszego z naszych bohaterów. Całą, obszerną specyfikację techniczną prezentujemy poniżej:

We wnętrzu już znacznie ciekawiej, po otwarciu tego czarnego opakowania ukazują się nam przeróżne kable i inne ciekawe akcesoria.
Znajdziemy tam:

  • płyta CD ze sterownikami i oprogramowaniem
  • instrukcja obsługi
  • taśma do napędów i stacji dyskietek
  • kable SATA x 6
  • zestaw przejściówek zasilania Molex -> SATA
  • mikrofon kierunkowy SoundMAX
  • antena Wi-fi
  • wentylator wspomagający chłodzenie elementów na PCB
  • mostek SLI
  • zestaw konektorów ułatwiających połączenie wyjść elektrycznych obudowy z płytą
  • zaślepkę na gniazda wyjść/wejść z tyłu płyty
  • 2 x śledź z dodatkowymi złączami USB i FireWire)

Oj tak, sporo tego, zwłaszcza jak na rozmiary opakowania. Jeśli chodzi o instrukcję, to w opakowaniu znajdziemy sporej objętości książeczkę w wielu językach (w tym polskim) oraz instrukcję karty wi-fi-acces point i płytkę DVD (zestaw narzędzi użytkowych MediaLauncher) z dodatkowym oprogramowaniem użytkowym takim jak DVD Copy czy też InterVideo PhotoAlbum.

Chciałbym poświęcić chwilę uwagi trzem elementom, które dostarcza nam producent, mianowicie antence wi-fi (oraz karcie wi-fi), mikrofonowi i wentylatorowi, którego zadaniem jest wspomaganie pasywnego chłodzenia. Wiec po kolei. Po instalacji systemu operacyjnego Windows XP wraz z service packiem 2 zapragnąłem uruchomić bezprzewodową sieć. Dotąd miałem takową jedynie na laptopie. Więc instaluję z płytki sterownik, z nim zainstalowało się autorskie oprogramowanie Asusa. Lecz jakby nie patrzeć sieć nie działała. Odinstalowałem sterownik i zainstalowałem ponownie, dalej to samo, wyświetla mi błąd, że nie posiadam karty wi-fi(?). Nie myśląc długo odinstalowałem sterownik i poszedłem po kabel. Ściągnąłem sterownik ze strony producenta chipu wi-fi - Realtek. Odłączyłem kabel, zainstalowałem, komputer zażądał resetu, ponowny rozruch i na ekranie ujrzałem piękny napis "W twoim otoczeniu dostępna jest jedna sieć bezprzewodowa". Już "byłem w domu", lecz ktoś inny mógłby sobie nie poradzić z tym problemem. Swoją drogą, ciekawe, czego nie dopatrzył producent.

Odnośnie mikrofonu, po podłączeniu spotkało mnie zaskoczenie. Sterownik audio "SoundMax" wykrył, że podłączyłem mikrofon "SoundMax SUPERBEAM". Wszedłem do konfiguratora elementów audio Windows. Po kliknięciu na "testuj mój mikrofon" zacząłem do niego mówić, na ekranie wskaźnik detekcji dźwięku ani nie drgnął - byłem w lekkim szoku. Porzuciłem to i wybrałem się na stronę komunikatora skype. Po instalacji od razu zadzwoniłem do pierwszej dostępnej osoby. Nerwowo pytając "słyszysz mnie?" zastanawiałem się, co za moment usłyszę. Jednak po chwili na mojej twarzy pojawił się tzw. Banan, znajomy zapytał czy kupiłem nowy mikrofon, bo mnie znacznie lepiej słychać niż na moim poprzednim mikrofonie. Po raz kolejny ciekawy przypadek, jak zwykle Microsoft zawiódł, co akurat nie dziwi już chyba nikogo.

Ostatnim dodatkowym elementem, na który warto zwrócić uwagę jest niewielki wentylatorek zakładany na miedziane chłodzenie mosfetów płyty głównej. Jego głównym zadaniem jest wspomaganie pasywnego systemu chłodzenia płyty. W foliowym woreczku z wentylatorem znajdziemy ulotkę gdzie producent umieścił instrukcję jak go założyć i z niewielkim napisem oczywiście po angielsku. Chodziło tam o to, że używanie wentylatora wskazane jest przy chłodzeniu procesora wodą lub chłodzeniu pasywnym. Dla szarego użytkownika, który posiada chłodzenie powietrzne będzie on po prostu bezużyteczny w wyobrażeniu producenta. Jest jednak inaczej. Elementy na płycie głównej, które są chłodzone pasywnie miedzianymi radiatorami połączonymi ciepłowodami heat-pipe bardzo się grzeją. Jeśli zechcemy podkręcić nasz komputer, temperatura tych elementów będzie na pewno jednym z elementów, które mogą nas blokować w dalszym kręceniu. Na jednym z radiatorów został umieszczony płatek śniegu, chyba jedynie po to, aby nabrać mniej zaawansowanych użytkowników. Po dłuższej pracy w wymagających aplikacjach czy grach radiator na chipsecie i mostku południowym osiągają ponad 55oC, co raczej nie wpływa korzystnie na ich pracę. Tym bardziej płatek śniegu nie jest adekwatny do tych temperatur - ale właściwie, co kto lubi. Wentylator, który dostarcza nam producent to 40 milimetrowy, szybkoobrotowy wiatraczek w specjalnym tunelu wspomagającym zasysanie ciepłego powietrza z radiatora i wypychanie go poza obudowę. Jednak rozwiązanie to ma dwie wady. Jest bardzo głośne i mało wydajne. Mając chłodzenie na procesorze z wentylatorem puszczonym na 5V, omawiane chłodzenie jest najgłośniejszym elementem komputera. W zależności czy korzystamy z dodatkowego chłodzenia, czy też nie, różnica temperatur wynosi około 5oC, więc gra raczej nie warta świeczki. Osobiście wolałem zamontować w okolicy radiatorów dwa wentylatory 80mm podłączone na 7V, co dało około 10oC mniej, przy znacznie większym komforcie pracy. Uff, rozpisałem się, przejdźmy teraz do samej płyty głównej.


Jak widać, zestaw radiatorów jest dość okazały, przez co waga samej płyty głównej się zwiększa. Płyta jest znacznie cięższa od innych płyt głównych z chłodzeniem powietrznym na elementach takich jak chipset.

Patrząc na rozkład elementów na płycie można powiedzieć, że konstruktorzy się postarali, na pierwszy rzut oka nic ze sobą nie koliduje. Ale nie, oczywiście musi być jakiś mankament, a nawet dwa. Pierwszym z nich jest umieszczenie gniazda zasilania dodatkowego 4pin (P4) wręcz na środku płyty głównej. Dla osoby, która stara się mieć porządek z kablami w obudowie może to być znaczny problem. Jeden kabel trzeba "ciągnąć" przez pół długości płyty.

Kolejnym a zarazem ostatnim mankamentem jest fakt, że pamięci by działać w trybie dual muszą znajdować się w slotach obok siebie. Może dla niektórych to nic dziwnego, lecz zawsze byłem przyzwyczajony, że dual działa w 1 i 3 oraz 2 i 4 slocie. Dla osoby posiadającej 4 kości RAM-u to żaden problem, ale dla mnie tak (posiadam 2 kości RAM). Przecież to ogranicza cyrkulację powietrza między pamięciami, co negatywnie wpływa na ich parametry pracy przy znacznym podkręceniu. Właściwie to tyle ode mnie, jeśli chodzi o samą płytę główną oraz to, co wraz z nią dostajemy.

Patrząc na "plecy" płyty odrobinę się zdziwiłem, mają one inny kolor (ciemny niebieski) niż przód (bardzo ciemny brąz).

Pomijając kolor, z tyłu płyty można zauważyć autorski system Asusa - STACK COOL 2. Poprawia on odprowadzanie ciepła z najbardziej grzejących się miejsc i rozprowadzanie go po całej powierzchni płyty by szybciej zmniejszyć temperatury tych elementów.


Gdy zaś rzucimy okiem na zestaw wyjść/wejść płyty wyda nam się on raczej standardowy, lecz jest kilka nowych elementów. Prócz gniazd ,które znajdziemy obecnie na większości nowych płyt w tym modelu, dostajemy również gniazdo E-SATA - do podłączenia zewnętrznych napędów z łączem SATA oraz gniazdo antenki bezprzewodowej karty sieciowej WI-FI.
2/7
  Poprzednia strona  Następna strona
Nawigacja
bercow     20-11-2006, 12:30
W sumie racja, pewnie błąd. Albo za dużo dla M@T!Z-a i się zgubił.
M@T!Z     20-11-2006, 13:59
@Speed; sory, ale ja nie korzystalem z 90% z nich, a jakbym przysiadł to pewnie i tak bym nie użył 75% więc na co to komu :P chyba, że zalezy Ci na max wyżyłowanym wyniku, każda setna w SPI...

@d.evil; włożyłem te pamieci do swojego komputera, żeby sprawdzić czy w testowanej platformie "kończą" się już pamieci rzeczywiście procesor ogranicza te pamięci. Okazało się, że na innym konfigu one potrafią znacznie więcej co widać powyżej. :)
pablos55     20-11-2006, 15:34
Pytanie do autora: Czy w trybie 1000 Mhz był podkręcony też procesor (było by to 2,5 GHz) , albo miał mnożnik obniżony do 8 i standardowe 2 GHz (8*250) ?
MaSell     20-11-2006, 16:00
Swoja droga te testy pamieci z roznym taktowaniem cpu to takie troche nie teges - wyniki sa inne, bo cpu pracuje na wyzszych taktach ;)

Swoja droga duza pisania, a zero konkretnych info o tym epp. Dziala jakby chcialo a niemoglo, roznic w wydajnosci brak...bajer dla dzici neo:)
M@T!Z     20-11-2006, 18:59
@Speed; bo ja nie wykorzystałem 90% z tych opcji, jakby mi sie chciało to bym może z 25% wykorzystał więc szczerze na co to komu?

@d.evil; bo sprawdzałem ile te memki max potrafią.
Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany