Strona Główna | Artykuły | Galeria | OC Guide | Wszystko o...
Login: Hasło:
Menu
EPP, czyli Patriot 6400LLK & Asus M2N32-SLI Deluxe Wifi Edition

EPP, czyli Patriot 6400LLK & Asus M2N32-SLI Deluxe Wifi Edition

Czym jest EPP (Enhanced Performance Profile)?

Jest to rozszerzenie możliwości SPD. Umożliwia ono przechowanie informacji o dodatkowych ustawieniach pamięci. Jest to szczególnie istotne w przypadku nowych dużo bardziej zawansowanych i wydajnych modułów pamięci. Tyle mówi definicja, jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na temat tego standardu, zapraszam do dalszej części artykułu!

Z czym mamy do czynienia?

EPP jest to standard stworzony przez firmy Corsair oraz nVidia by uprościć overclocking i nadać mu nowego, zupełnie odmiennego wyrazu. Wszystkie pamięci, obecnie sprzedawane zawierają na swoim PCB (płytka drukowana) niewielki moduł EEPROM, gdzie w SPD (Serial Presence Detect) zapisane są informacje o danych pamięciach. Znajdziemy tam takie dane jak: standardowe timingi (opóźnienia pracy), nazwę producenta, model czy też numer seryjny.

Pamięć EEPROM ma pojemność 256 bajtów, lecz wszystkie niezbędne dane zapisane są w około stu bajtach. W związku z wolną przestrzenią, dwie wyżej wymienione firmy postanowiły dodać tam jeszcze kilka informacji dotyczących różnych trybów pracy pamięci. Z założenia użytkownik będzie miał do wyboru dwie opcje, mniejsze taktowanie wraz z ostrzejszymi timingami lub większe taktowanie przy luźniejszych opóźnieniach pracy. Standard ten będzie dla nas przydatny i jednocześnie możliwy do zastosowania, gdy będziemy posiadali pamięci oraz płytę główną obsługującą go. Na pocieszenie mogę dodać, że nie jest to standard zamknięty dla innych producentów. Obecnie jedynym producentem chipsetów, który wspiera EPP jest nVidia wraz z chipem nForce 590 SLI. W przyszłości zapewne chipsety nForce serii 6 również będą wspierały EPP, obecnie nic nie wiadomo o wsparciu ze strony innych producentów chipsetów.

Co do producentów pamięci, coraz więcej z nich implementuje ten standard w swoich produktach, nie tylko, aby ich pamięci były "tymi lepszymi", lecz zwyczajnie by zyskać klientów. Właściwie to tyle mianem wstępu, w dalszej części prezentujemy sprzęt wspierający omawianą technologię oraz wyniki testów.

Asus M2N32-SLI Deluxe Wifi Edition

No cóż, na pierwszy rzut oka widać długi, skomplikowany ciąg liter i cyfr nie wiele mówiących szaremu userowi. Lecz należy zauważyć, że jest tam zawarte wiele informacji dotyczących nabywanego przez nas produktu. Widać, że płyta Asusa to model M2N32, która wspiera SLI i to w dodatku SLI z prędkością 32x (dwa gniazda 16x pracujące z pełną szybkością 16x) a nie tak jak w przypadku innych płyt 16x (dwa gniazda z szybkością 8x). Po napisie "Deluxe" możemy się spodziewać dużej ilości dodatków znajdujących się w opakowaniu wraz z płytą główną. Kolejnym elementem jest karta rozszerzeń sieci bezprzewodowej standardu B/G. Jest to element, z którego skorzystają nieliczni nabywcy posiadający dostęp do sieci bezprzewodowej, lecz dla tych, którzy takowy posiadają, będzie on na pewno przydatny. Wszak, zawsze to jeden kabel mniej! No, to tyle informacji, które zapisane są w nazwie pierwszego z naszych bohaterów. Całą, obszerną specyfikację techniczną prezentujemy poniżej:

We wnętrzu już znacznie ciekawiej, po otwarciu tego czarnego opakowania ukazują się nam przeróżne kable i inne ciekawe akcesoria.
Znajdziemy tam:

  • płyta CD ze sterownikami i oprogramowaniem
  • instrukcja obsługi
  • taśma do napędów i stacji dyskietek
  • kable SATA x 6
  • zestaw przejściówek zasilania Molex -> SATA
  • mikrofon kierunkowy SoundMAX
  • antena Wi-fi
  • wentylator wspomagający chłodzenie elementów na PCB
  • mostek SLI
  • zestaw konektorów ułatwiających połączenie wyjść elektrycznych obudowy z płytą
  • zaślepkę na gniazda wyjść/wejść z tyłu płyty
  • 2 x śledź z dodatkowymi złączami USB i FireWire)

Oj tak, sporo tego, zwłaszcza jak na rozmiary opakowania. Jeśli chodzi o instrukcję, to w opakowaniu znajdziemy sporej objętości książeczkę w wielu językach (w tym polskim) oraz instrukcję karty wi-fi-acces point i płytkę DVD (zestaw narzędzi użytkowych MediaLauncher) z dodatkowym oprogramowaniem użytkowym takim jak DVD Copy czy też InterVideo PhotoAlbum.

Chciałbym poświęcić chwilę uwagi trzem elementom, które dostarcza nam producent, mianowicie antence wi-fi (oraz karcie wi-fi), mikrofonowi i wentylatorowi, którego zadaniem jest wspomaganie pasywnego chłodzenia. Wiec po kolei. Po instalacji systemu operacyjnego Windows XP wraz z service packiem 2 zapragnąłem uruchomić bezprzewodową sieć. Dotąd miałem takową jedynie na laptopie. Więc instaluję z płytki sterownik, z nim zainstalowało się autorskie oprogramowanie Asusa. Lecz jakby nie patrzeć sieć nie działała. Odinstalowałem sterownik i zainstalowałem ponownie, dalej to samo, wyświetla mi błąd, że nie posiadam karty wi-fi(?). Nie myśląc długo odinstalowałem sterownik i poszedłem po kabel. Ściągnąłem sterownik ze strony producenta chipu wi-fi - Realtek. Odłączyłem kabel, zainstalowałem, komputer zażądał resetu, ponowny rozruch i na ekranie ujrzałem piękny napis "W twoim otoczeniu dostępna jest jedna sieć bezprzewodowa". Już "byłem w domu", lecz ktoś inny mógłby sobie nie poradzić z tym problemem. Swoją drogą, ciekawe, czego nie dopatrzył producent.

Odnośnie mikrofonu, po podłączeniu spotkało mnie zaskoczenie. Sterownik audio "SoundMax" wykrył, że podłączyłem mikrofon "SoundMax SUPERBEAM". Wszedłem do konfiguratora elementów audio Windows. Po kliknięciu na "testuj mój mikrofon" zacząłem do niego mówić, na ekranie wskaźnik detekcji dźwięku ani nie drgnął - byłem w lekkim szoku. Porzuciłem to i wybrałem się na stronę komunikatora skype. Po instalacji od razu zadzwoniłem do pierwszej dostępnej osoby. Nerwowo pytając "słyszysz mnie?" zastanawiałem się, co za moment usłyszę. Jednak po chwili na mojej twarzy pojawił się tzw. Banan, znajomy zapytał czy kupiłem nowy mikrofon, bo mnie znacznie lepiej słychać niż na moim poprzednim mikrofonie. Po raz kolejny ciekawy przypadek, jak zwykle Microsoft zawiódł, co akurat nie dziwi już chyba nikogo.

Ostatnim dodatkowym elementem, na który warto zwrócić uwagę jest niewielki wentylatorek zakładany na miedziane chłodzenie mosfetów płyty głównej. Jego głównym zadaniem jest wspomaganie pasywnego systemu chłodzenia płyty. W foliowym woreczku z wentylatorem znajdziemy ulotkę gdzie producent umieścił instrukcję jak go założyć i z niewielkim napisem oczywiście po angielsku. Chodziło tam o to, że używanie wentylatora wskazane jest przy chłodzeniu procesora wodą lub chłodzeniu pasywnym. Dla szarego użytkownika, który posiada chłodzenie powietrzne będzie on po prostu bezużyteczny w wyobrażeniu producenta. Jest jednak inaczej. Elementy na płycie głównej, które są chłodzone pasywnie miedzianymi radiatorami połączonymi ciepłowodami heat-pipe bardzo się grzeją. Jeśli zechcemy podkręcić nasz komputer, temperatura tych elementów będzie na pewno jednym z elementów, które mogą nas blokować w dalszym kręceniu. Na jednym z radiatorów został umieszczony płatek śniegu, chyba jedynie po to, aby nabrać mniej zaawansowanych użytkowników. Po dłuższej pracy w wymagających aplikacjach czy grach radiator na chipsecie i mostku południowym osiągają ponad 55oC, co raczej nie wpływa korzystnie na ich pracę. Tym bardziej płatek śniegu nie jest adekwatny do tych temperatur - ale właściwie, co kto lubi. Wentylator, który dostarcza nam producent to 40 milimetrowy, szybkoobrotowy wiatraczek w specjalnym tunelu wspomagającym zasysanie ciepłego powietrza z radiatora i wypychanie go poza obudowę. Jednak rozwiązanie to ma dwie wady. Jest bardzo głośne i mało wydajne. Mając chłodzenie na procesorze z wentylatorem puszczonym na 5V, omawiane chłodzenie jest najgłośniejszym elementem komputera. W zależności czy korzystamy z dodatkowego chłodzenia, czy też nie, różnica temperatur wynosi około 5oC, więc gra raczej nie warta świeczki. Osobiście wolałem zamontować w okolicy radiatorów dwa wentylatory 80mm podłączone na 7V, co dało około 10oC mniej, przy znacznie większym komforcie pracy. Uff, rozpisałem się, przejdźmy teraz do samej płyty głównej.


Jak widać, zestaw radiatorów jest dość okazały, przez co waga samej płyty głównej się zwiększa. Płyta jest znacznie cięższa od innych płyt głównych z chłodzeniem powietrznym na elementach takich jak chipset.

Patrząc na rozkład elementów na płycie można powiedzieć, że konstruktorzy się postarali, na pierwszy rzut oka nic ze sobą nie koliduje. Ale nie, oczywiście musi być jakiś mankament, a nawet dwa. Pierwszym z nich jest umieszczenie gniazda zasilania dodatkowego 4pin (P4) wręcz na środku płyty głównej. Dla osoby, która stara się mieć porządek z kablami w obudowie może to być znaczny problem. Jeden kabel trzeba "ciągnąć" przez pół długości płyty.

Kolejnym a zarazem ostatnim mankamentem jest fakt, że pamięci by działać w trybie dual muszą znajdować się w slotach obok siebie. Może dla niektórych to nic dziwnego, lecz zawsze byłem przyzwyczajony, że dual działa w 1 i 3 oraz 2 i 4 slocie. Dla osoby posiadającej 4 kości RAM-u to żaden problem, ale dla mnie tak (posiadam 2 kości RAM). Przecież to ogranicza cyrkulację powietrza między pamięciami, co negatywnie wpływa na ich parametry pracy przy znacznym podkręceniu. Właściwie to tyle ode mnie, jeśli chodzi o samą płytę główną oraz to, co wraz z nią dostajemy.

Patrząc na "plecy" płyty odrobinę się zdziwiłem, mają one inny kolor (ciemny niebieski) niż przód (bardzo ciemny brąz).

Pomijając kolor, z tyłu płyty można zauważyć autorski system Asusa - STACK COOL 2. Poprawia on odprowadzanie ciepła z najbardziej grzejących się miejsc i rozprowadzanie go po całej powierzchni płyty by szybciej zmniejszyć temperatury tych elementów.


Gdy zaś rzucimy okiem na zestaw wyjść/wejść płyty wyda nam się on raczej standardowy, lecz jest kilka nowych elementów. Prócz gniazd ,które znajdziemy obecnie na większości nowych płyt w tym modelu, dostajemy również gniazdo E-SATA - do podłączenia zewnętrznych napędów z łączem SATA oraz gniazdo antenki bezprzewodowej karty sieciowej WI-FI.

PDP Patriot PDC21G6400LLK

Tak, tak, kolejna zagmatwana nazwa, więc znów pobawmy się w jej rozszyfrowanie. Są to pamięci DDR2 marki Patriot, o pojemności 1GB (dwie kości po 512MB) w standardzie PC2 (DDR2 z oznaczeniem teoretycznej przepustowości) 6400, inaczej mówiąc 800MHz (6400:8). LLK oznacza, że jest to model z dosyć ostrymi opóźnieniami pracy (timingami) 4-4-4-12 (Low Latency Kit). Dla osoby, która interesuje się sprzętem komputerowym to nic specjalnego, ale laik może mieć problem z rozszyfrowaniem tych znaków.


Nie znajdziemy tych informacji z przodu opakowania.


Producent umieścił je z tyłu. Na szczęście na naklejce, którą znajdziemy na pamięciach (dokładniej na radiatorze pamięci) wyszczególnione są te informacje w przystępny sposób nawet dla laika.


Znajdziemy tam informacje o ilości i typie pamięci oraz prędkości i timingach, przy których producent zapewnia stabilną pracę. Oprócz tego, na szarym radiatorze znajdziemy srebrne napisy "DDR2" z jednej oraz "Patriot" z drugiej strony.


Są to obecnie jedne z najlepszych pamięci DDR2 dostępne na polskim rynku przy zachowaniu dobrej ceny w stosunku do jakości wykonania i możliwości. Prezentują się one całkiem ciekawe, szczególnie dzięki dużemu, błyszczącemu napisowi "PATRIOT".

Na płycie wspierającej EPP i defaultowym ustawieniu pamięci, płyta uruchomi je pracując z częstotliwością 800MHz, lecz opóźnieniami znacznie gorszymi niż te, które zapewniał producent, mianowicie 5-5-5-15, co aż razi w oczy. Aby pamięci uruchomiły się z zalecanymi opóźnieniami musimy, albo ustawić je ręcznie, albo przy opcjach EPP w biosie ustawić "High performance", lecz więcej o tym dalszej części. Właściwie to tyle o samych pamięciach, więcej informacji o konfiguracji, testach i trybach pracy znajduje się na kolejnych stronach.

Platforma testowa:

  • Procesor: AMD Athlon X2 3600+Płyta główna: Asus M2N32-SLI Deluxe Wifi Edition
  • Pamięci: PDP Patriot PDC21G6400LLK
  • Karta graficzna: MSI GeForce 6200
  • Dysk twardy: Samsung 160GB HD160JJ
  • Zasilacz: Huntkey HK400
  • System operacyjny: Windows XP Professional SP2

Testy Enhanced Performance Profile

Tuż po uruchomieniu się PC-ta, oprócz informacji jakie widzimy na co dzień, komputer informuje nas, że korzystamy z pamięci wspierających EPP, lecz jest to trochę inaczej nazwane.

SLI-Ready Memory - Detected/Activated

Jak już wcześniej wspomniałem standard EPP ma dwa, a właściwie 4 tryby pracy. W biosie mamy do dyspozycji opcje:

  • disable
  • optimal
  • high performance
  • high frequency
We wszystkich tych opcjach prócz disable (wyłączone), mamy do dyspozycji możliwość podkręcania procesora wraz z pamięciami. Do wyboru mamy disable, od 1 do 15 procent ze skokami, co 1 procent oraz CPUOC MAX. Opcja ta była dla mnie, co najmniej dziwną, ponieważ zawsze myślałem, że to pamięci podkręcają się względem procesora, a nie na odwrót. Z przykrością muszę stwierdzić, że nie udało mi się dojść, o co chodzi w tej opcji. Korzystałem z różnych ustawień od 1 do 15 procent i CPUOC MAX, lecz taktowanie procesora w trybie Idle oraz Stres nie zmieniało się. Było ono na poziomie takim, jaki był ustawiony w biosie czyt. HTT x mnożnik. Nic nie ulegało zmianą, żadnych zmian taktowania pamięci oraz procesora podczas pracy, więc szczerze nie wiem, do czego jest ta opcja.

Przejdźmy, więc do trybów pracy. Poniżej znajdują się screeny z widokiem programów odczytujących ustawienia głównych elementów komputera, szczególnie interesujących nas zmian w ustawieniach pamięci. Na pierwszy ogień rzućmy tryb disable.


Zaznaczyć trzeba, że producent zapewnia stabilną pracę pamięci przy taktowaniu 800MHz z timingami 4-4-4-12. Patrząc na screen widzimy, że komputer uruchomił je z opóźnieniami 5-5-5-16, ale już śpieszę z tłumaczeniem, dlaczego tak jest. Niektóre nowe płyty mają problem przy pierwszym uruchomieniu z włączeniem się korzystając z wysoko-taktowanych pamięci przy niskich opóźnieniach z defaultowym napięciem wynoszącym 1,8V. Z tego powodu większość producentów pamięci jako standardowe ustawia timingi znacznie gorsze niż te, z którymi zapewnia stabilną pracę. Następnie w biosie bez problemu można ustawić zalecane timingi. Należy jednak pamiętać, żeby podnieść napięcie na takie, które zaleca producent. Jednak, jeśli nie chcemy wykonywać tyle zmian, lub będąc osobą nieobeznaną ze sprzętem, możemy zmienić tryb pracy pamięci na optimal lub high performance. Nie wiem tylko, dlaczego Everest wyświetla "Profile name - High performance". Przecież było ustawione na disable. Przejdźmy teraz do trybu optimal.


Od razu widać, że timingi zmieniły się, na 4-4-4-12, czyli takie, jakie zaleca producent. Tryb ten ustawia napięcie pamięci na 2,2V - z tym napięciem nie będzie, żadnych problemów ze stabilnością komputera. Tak jak w przypadku poprzedniego trybu Everest wyświetla głupoty.

Kolejnym trybem jest high performance.

W tym trybie jak sama nazwa wskazuje dostajemy wysoką wydajność. Więc szybko zmieniamy opcję w biosie, wchodzimy do Windowsa, spoglądamy, a tam wszystko tak jak przy trybie optimal.


Jest to jedyny tryb pracy gdzie Everest pokazuje poprawne informacje, ale to tylko dla tego, że został włączony tryb, który on wykrywał przy każdym z możliwych.

Ostatnim z możliwych jest tryb high frequency - dzięki niemu powinniśmy uzyskać wysokie taktowanie, lecz z gorszymi timingami (5-5-5-15).


Gdyby działała opcja CPUOC podczas korzystania z trybów EPP, może high frequency miałby jakąś racje bytu, lecz w obecnej sytuacji to jedynie pogorszenie timingów. Chyba, że będziemy podkręcać ręcznie, czytaj - zmieniając w biosie taktowanie szyny HTT. Jeszcze jedna zmianą, jaką wnosi ten tryb jest podniesienie napięcia do 2,3V.

Ciekawostki

Zanim przejdziemy do testów pamięci, chciałem zaprezentować jak znaczną ilość timingów (prócz tych podstawowych) daje nam ta płyta główna. Miałem kiedyś, DFI LanParty na chipsecie nForce4 i gdy ją pierwszy raz odpaliłem byłem zdziwiony ilością opcji. Natomiast po uruchomieniu prezentowanej płyty Asusa mogę powiedzieć, że DFI to była pestka.

Poniżej prezentuje zdjęcia zakładek biosu, w których możemy zmieniać timingi pracy pamięci.

To chyba tyle, sporo tego. Dzięki temu można polecić tą płytę osobą selekcjonującym pamięci DDR2. Zwykły użytkownik pewnie nigdy nie skorzysta nawet z połowy tych opcji.

Testy platformy przeprowadziłem w następujących programach:

  • SuperPI, licząc próbkę 4M
  • ScienceMark 2.0 Benchmark, puszczając wszystkie testy
  • SiSoftware Sandra - Memory Latency
  • SiSoftware Sandra - Cache and Memory
  • SiSoftware Sandra - Memory Bandwith
Postanowiłem robić testy przy dwu trybach pracy, które producent zapisał w SPD, czyli:
  • 800MHz 4-4-4-12-21 który na screenach jest opisany 800 Default
  • 1000MHz 5-5-5-15-35 który jest opisany analogicznie 1000 Default
Oraz przy czterech trybach, które otrzymałem zmieniając ręcznie ustawienia w biosie. Wszystkie poniższe tryby były stabilne, testowane, 2h SP2004 Orthos oraz SuperPI 32M.

Są to kolejno:

  • 800MHz 3-3-3-5-11 przy napięciu 2,4V
  • 1000MHz 4-4-3-5-11 przy napięciu 2,3V - takim jak w trybie high frequency
  • 1020MHz 4-4-4-12-21 - maksymalne taktowanie przy napięciu 2,3V i timingach takich jak przy 800 Default
  • 1040MHz 4-4-4-12-21 - przy napięciu 2,4V, więcej nie udało mi się uzyskać, ponieważ, nie było wyższego dzielnika dla pamięci, a procesor, z którego korzystałem przy testach nie chciał się podkręcić o ani 1MHz więcej.

SuperPi4M

Widzimy, że wyniki się skalują odpowiednio ze wzrostem taktowania i ustawianiem ostrzejszych timingów. Szczególną różnicę widać pomiędzy 800 Default oraz 800 z moimi ustawieniami opóźnień.

science

Tym razem również wyniki się skalują, lecz tryb 1020 4-4-4-12-21 jest wydajniejszy niż 1040 4-4-4-12-21. Testy te wykonywałem kilkakrotnie i za każdym razem efekt był taki sam. Patrząc na cztery wyniki od dołu zauważalnie widać, że ostre timingi w tym benchmarku dają niewielkie rezultaty.

memlatency

Natomiast tutaj widać ogromną różnicę pomiędzy ustawieniem 800 Default i 800 3-3-3-5-11.

cacheandmem

Powyżej kolejny test, w którym 1020 4-4-4-12-21 było wydajniejsze od 1040 4-4-4-12-21. Różnica jest niewielka, ale jest. Początkowo myślałem, że płyta obniża taktowanie szyny HTT, gdy procesor osiągnie zbyt wysoką temperaturę, lecz wszystkie opcje odpowiedzialne za taki stan rzeczy były w biosie wyłączone.

membandwith

W ostatnim już teście wyniki się skalują prawidłowo. Widoczna tym razem jest znaczna różnica między trybem 1000 Default oraz trybem 1000 4-4-3-5-11, zaostrzenie timingów znacznie pomogło.

Jeśli chodzi o same testy, mamy je już za sobą. Na koniec pozostawiłem małą niespodziankę. Dopiero po zainstalowaniu testowanych pamięci na platformie Intela, pokazały one pazurki. Korzystając z płyty Asus P5B Deluxe, pamięci przy napięciu 2,45V pracowały stabilnie z częstotliwością 1100MHz przy opóźnieniach 4-4-4-12. Zakładając, że timingi są takie same jak przy zalecanych 800MHz-ach to jedynie dzięki zwiększeniu napięcia zyskujemy 300MHz-ów co jest bardzo dobrym wynikiem.

Werdykt

Patrząc obiektywnie, technologia Enhanced Performance Profile na pewno jest ułatwieniem, dla osób chcących podkręcić komputer, lecz słabo się na tym znających. Oczywiście jak każdy "wynalazek" ma wady i czasem nie działa tak jak powinno. Dla zaawansowanych użytkowników pecetów, będzie to raczej bezużyteczna opcja, zwłaszcza, że gama płyt głównych wspierających tą technologię jest raczej uboga. Osobiście wolę wejść w odpowiednią zakładkę biosu i ustawić timingi wedle uznania, niż pozostawiać to płycie głównej, a raczej danym, które ktoś w fabryce wpisał jej i pamięciom.

Jeśli chodzi o samą płytę główną, to jest to całkiem dobra konstrukcja dla osób lubiących zabawy pamięciami, ilość timingów, jakie możemy zmienić w biosie po prostu poraża. Będzie to również dobry wybór dla osób selekcjonujących pamięci, lecz dla szarego usera, który chciałby mieć bajerancką płytę, połowa opcji w biosie, jeżeli nie więcej, będzie po prostu bezużyteczna. Dlatego, że albo ktoś nie będzie wiedział, co daje zmiana danej opcji lub nie będzie czuł takiej potrzeby - "przecież tyle zapłaciłem to musi być najlepsza". Przykra rzeczywistość, ale takie jest podejście ludzi, mających sporo gotówki na komputer i chcących zaszpanować, lecz nieznających się na rzeczy. Poza tym, problem z uruchomieniem wi-fi, grzanie się elementów płyty i głośny dołączony wentylator wpływają negatywnie na ocenę płyty zważając na jej cenę.

Co do pamięci to z czystym sumieniem mogę je polecić wszystkim szukającym dobrych pamięci w przedziale cenowym do 600zł. Dobrych to nawet mało powiedziane, patrząc na ustawienia zalecane przez producenta, a te, przy których pamięci potrafią stabilnie pracować. Oczywiście wiadomo, że dużo zależy od płyty głównej, na którą wsadzimy pamięci, lecz na pewno większość modeli będzie posiadała tak duże możliwości podkręcenia przy zachowaniu ostrych timingów podnosząc jedynie napięcie pracy pamięci. Muszę jednak zaznaczyć, że ani redakcja, ani producent nie ponosi odpowiedzialności za szkody poniesione poprzez podkręcanie (podnoszenie napięcia powyżej zalecanego 2,3V). Nieselekcjonowanych pamięci, które potrafią zrobić 1100MHz przy opóźnieniach 4-4-4-12 jest na naszym rynku niewiele. Można mieć jedynie nadzieję, że to nie był jeden z nielicznych lepszych kompletów, lecz, że większość będzie miała takie możliwości.

-------------------------------------------------------------------------------
PDP Patriot PDC21G6400LLK:
Cena: ~580-610 zł.
Ocena: 5+

Za:

  • stosunek możliwości do ceny
  • bardzo duże możliwości podkręcania
  • jedne z najtańszych w Polsce pamięci do podkręcania
Przeciw:
  • brak argumentów

Pamięci Patriot 6400 LLK otrzymują 3 wyróżnienia Dzikie.NET

dzikie oc dziko dobra cena dziko polecamy

-------------------------------------------------------------------------------
Asus M2N32-SLI Deluxe Wifi Edition:
Cena: ~660-700 zł.
Ocena: 3

Za:

  • wsparcie SLI z prędkością 32x
  • pasywny system chłodzenia
  • wsparcie technologii EPP
  • duża ilość dodatków
Przeciw:
  • cena
  • złe umieszczenie gniazda 4 pin
  • zbyt dużo opcji do zmiany timingów w biosie
  • problemy z konfiguracją wi-fi
  • głośny wentylator wspomagający chłodzenie płyty

-------------------------------------------------------------------------------
Enhanced Performance Profile
Za:

  • ułatwienie podkręcania laikom
  • kilka trybów pracy
Przeciw:
  • bezużyteczne dla zaawansowanych użytkowników
  • nie do końca poprawnie działa
Podziękowania dla firm za dostarczenie sprzętu:


PDP Patriot PDC21G6400LLK

Asus M2N32-SLI Deluxe Wifi Edition

Huntkey HK400

AMD Atlon X2 3600+

M@T!Z

Z podziałem na strony
bercow     20-11-2006, 12:30
W sumie racja, pewnie błąd. Albo za dużo dla M@T!Z-a i się zgubił.
M@T!Z     20-11-2006, 13:59
@Speed; sory, ale ja nie korzystalem z 90% z nich, a jakbym przysiadł to pewnie i tak bym nie użył 75% więc na co to komu :P chyba, że zalezy Ci na max wyżyłowanym wyniku, każda setna w SPI...

@d.evil; włożyłem te pamieci do swojego komputera, żeby sprawdzić czy w testowanej platformie "kończą" się już pamieci rzeczywiście procesor ogranicza te pamięci. Okazało się, że na innym konfigu one potrafią znacznie więcej co widać powyżej. :)
pablos55     20-11-2006, 15:34
Pytanie do autora: Czy w trybie 1000 Mhz był podkręcony też procesor (było by to 2,5 GHz) , albo miał mnożnik obniżony do 8 i standardowe 2 GHz (8*250) ?
MaSell     20-11-2006, 16:00
Swoja droga te testy pamieci z roznym taktowaniem cpu to takie troche nie teges - wyniki sa inne, bo cpu pracuje na wyzszych taktach ;)

Swoja droga duza pisania, a zero konkretnych info o tym epp. Dziala jakby chcialo a niemoglo, roznic w wydajnosci brak...bajer dla dzici neo:)
M@T!Z     20-11-2006, 18:59
@Speed; bo ja nie wykorzystałem 90% z tych opcji, jakby mi sie chciało to bym może z 25% wykorzystał więc szczerze na co to komu?

@d.evil; bo sprawdzałem ile te memki max potrafią.
Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany