Strona Główna | Artykuły | Galeria | OC Guide | Wszystko o...
Login: Hasło:
Menu
Mania Grania 2006 w Warszawie

Mania Grania 2006 w Warszawie

Wstęp, dojazd i miejsce imprezy

"FragleS and mkk270 strikes back"! Mniej więcej tak miała zaczynać się kolejna relacja z ciekawej imprezy dla graczy, która odbyła się w dniach 27 i 28 maja 2006 w naszej pięknej stolicy (mowa o Manii Grania 2006). No właśnie, miała się zaczynać, ale się nie zacznie, bo impreza była raczej "nieciekawa". Ale... szkoda gadać!
Zacznę od początku, który jest niezwykle ważny dla zrozumienia całej naszej opowieści. Mieliśmy jechać w niedzielę, pociągiem o godzinie 9:17, który w ostatniej chwili okazał się pociągiem o 9:11. Kto musiał biec? Oczywiście mkk270... (FragleS: A kto nie zdążył zjeść śniadania? Oczywiście ja! No i ten wszechobecny KAC...). Wsiedliśmy w "żółtka" relacji Żyrardów - Warszawa Wschodnia i cieszyliśmy się, że luźno na pomoście... luźno do czasu. Przez pół godziny podróżowaliśmy w trybie sardynki, czyli 5 osób na metr kwadratowy plus torby, teczki i inne bagaże...


FragleS młody gniewny! (Pepe2k: w którym miejscu on niby taki młody?)

Wsiedliśmy w autokar i zaliczyliśmy 35 minut podziwiania świata zza okna. Marki są na końcu świata... tak przynajmniej nam się wydawało. Po dotarciu na miejsce ruszyliśmy w poszukiwaniu miejsca imprezy i niestety... nie mogliśmy go znaleźć! Żadnego plakatu, znaku... nic. Musiałem zainwestować i zadzwoniłem do Pepe2k, który sprawdził czy przypadkiem nie pomyliły nam się miejsce i termin. Okazało się, że wszystko jest w porządku (tyle, że nie widzieliśmy nigdzie stanowisk dla graczy i całej otoczki). Po kilku minutach uprzejmy ochroniarz wskazał nam biały namiot na parkingu. Ruszyliśmy żwawo w jego stronę, by po zaledwie kilku krokach zwolnić. Coś mnie tknęło, coś było nie tak. Ten namiot był nieco za mały - 50 na 15 metrów. Trochę ciasno... Miały być 4 turnieje (Quake IV, FIFA Wolrd Cup 2006, Richard Burns 2006 i Call of Duty 2), jakoś nie mogłem sobie wyobrazić jak się tam zmieszczą wszystkie stanowiska. Mniejsza o turniejowych graczy, im wystarczy komputer i jakieś krzesło, ale gdzie będą projektory i miejsce dla publiczności? Okazało się, że organizatorzy dla publiczności wystawili wiele stanowisk, ale co z tego, skoro, aby obejrzeć turniejowe zmagania musiałbym sam wziąć w nich udział! Gracze grali oczywiście na stojąco...


Z daleka nie wyglądało to źle.. (FragleS: ale te czarne chmury źle wróżą!). Z bliska, jakoś tak ciasno.

Nieważne, wchodzimy! I weszliśmy... FragleS rozejrzał się, pobladł nieco, błysnęły mu "kurwiki" w oczach. Z jego wypowiedzi zrozumiałem tylko kilka słów - "bryndza", "już jestem zły", "to o której ten autobus powrotny?". Było po prostu... nędznie. Mieliśmy nadzieję na powtórkę z Warsaw Game Show, a przynajmniej coś w tym stylu, tylko na mniejszą skalę. Tymczasem zastaliśmy: dwa projektory, 60 stanowisk do gry w kilku skupiskach, żadnych stoisk dystrybutorów, kilka hostess i ogólnie jakoś lipnie. Pierwsze wrażenie... porażka, drugie wrażenia... porażka... trzecie... To miała być impreza ogólnopolska - w pewnym sensie - po dwa dni w Zabrzu, Krakowie, Warszawie i Poznaniu. Marudziłem FragleSowi, żeby przynajmniej zdjęcia zrobił. Ten niewiele się zastanawiając przekazał mi aparat i zrezygnowany poszedł się rozejrzeć z zamiarem szybkiej ewakuacji. W ten oto sposób z mózgu operacji awansowałem na operatora sprzętu fotograficznego.


Od wejścia na lewo... piknik. W oddali schowany za barierką turniej Call of Duty 2 4na4. Zza pleców graczy nic nie widziałem... Na prawo... piknik!


...na wprost... piknik. Jakiekolwiek porównania do WGS nie mają sensu. :(

Nie mieliśmy zamiaru zabawić tam zbyt długo, było po prostu ubogo. Powtarzam się, ale słowa "ubogo" i "piknik" wydają mi się jak najbardziej adekwatne do tego, co tam zastaliśmy. Postanowiłem zapomnieć o WGS i poszedłem robić fotki. FragleS jak duch pojawiał się i znikał, szukał czegoś ciekawego do uwiecznienia. Nie po to jechaliśmy dwie godziny w jedną stronę, żeby wrócić z niczym. Więcej narzekań i marudzenia w komentarzach do zdjęć...

1/3
   Następna strona
Nawigacja
Odi     18-06-2006, 13:20
He he za ten rachunek wywalą was z redakcji ;D
Soviet     18-06-2006, 13:35
Jak tak maja wyglądac turnieje i w ogóle prezentacje gier to to jest jakaś parodia !! Jak mozna kogos zachęcic w taki sposób ehh Co do samej relacji to brawo za poświęcenie :), ja pewnie strzeliłbym fotke moze dwie i się ulotnił :)
Malpiszonek     18-06-2006, 13:45
Cos takiego to ja moge urzadzic w swoim domu, tylko ze bez banerow i az tylu komputerow (trzeba bylo przywiesc swoje w czesciach pierwszych). Przynajmniej zapewnil bym wszystkim goscia cos do siedzenia !!
Malpiszonek     18-06-2006, 13:45
a zapomnialem

[b]zal.pl[/b]
YogiCK     18-06-2006, 13:48
Popieram sovieta. Strasznie marnie wyglada ten "piknik". Zawsze mnie dziwi ze jakos za granica robia bez problemu wielkie imprezy dla graczy, a w polsce jak zwykle wielka d*pa. Az zal patrzec!!
PS: Rachunek calkiem ladny :P
Groobasek     18-06-2006, 15:35
Milo sie czytalo. A impreza hmmm... jakosc adekwatna do ilosci sprzedazy oryginalnych kopii gier na polskim rynku ;)
pozdro
..::MuChA::..     18-06-2006, 16:55
ESWC było o wiele lepsze :)
Renzo McM     18-06-2006, 17:07
longery są niedobre ,połowa tej kanapki to sama bułka bo kawałem czikena jest po środkui :)))) ale smacznego! ;))
Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany