Strona Główna | Artykuły | Galeria | OC Guide | Wszystko o...
Login: Hasło:
Menu
NAELCEDKA czyli pimp my notebook!

NAELCEDKA czyli pimp my notebook!

Przesyłka, naklejanie

Co nam przyniesie listonosz?

Zamówione naelcedki® dostarczono nam w kartonowej tubie, która chroni naklejkę przed uszkodzeniem i zagięciami. Wewnątrz znajdziemy także kartkę A4 ze szczegółowymi informacjami naszego zamówienia oraz krótką instrukcją naklejania.

Nadruk jest naprawdę wysokiej jakości, błyszcząca folia ochronna prezentuje się bardzo dobrze, można się w naklejce nawet przejrzeć! Poniżej zdjęcia i już przechodzimy do opisu montażu.


Tutaj już po zamontowaniu na moim D410.

Naklej mnie!

Proces naklejania naelcedki® na klapie naszego notebooka wcale nie jest taki trudny. Naklejka nie jest ani za cienka, ani za gruba (mniej więcej 0,2 mm), dobrze przylega i mocno się trzyma. Jeżeli się pomylimy zawsze możemy ją odkleić i nakleić ponownie we właściwej pozycji. Dziku miał ułatwione zadanie, bo swoją naelcedkę przyklejał od razu, taką jaką otrzymał. Ja z kolei postanowiłem trochę pokombinować...


Odcinanie niepotrzebnych skrawków i pierwsze przymiarki.

W mojej naklejce postanowiłem wyciąć otwór na logo Della i odrobinę zaokrąglić narożniki. Linijka, ołówek i cyrkiel poszły w ruch... 15 minut i wszystko było gotowe do cięć. Siostro! Nożyczki!

Najwięcej trudności sprawiło mi wycięcie otworu na logo. Pomogła dopiero zmiana nożyczek, mniejszymi poszło zdecydowanie szybciej. Rogi zaokrągliłem odrysowując wcześniej na nich kartę kredytową... kilka minut i wszystko było już gotowe do przyklejenia!
Producent zaleca rozpoczęcie naklejania naelcedki od krótszego boku klapy notebooka. W moim przypadku łatwiej było to zrobić rozpoczynając naklejanie od tego dłuższego. Nie zapomnijcie przed instalacją oczyścić powierzchnię, na którą przyklejacie grafikę. Można to zrobić przy pomocy specjalnego preparatu do oczyszczania powierzchni plastikowych lub np. benzyną ekstrakcyjną, alkoholem, rozcieńczonym rozpuszczalnikiem (uwaga na opary i powierzchnie malowane - może zniszczyć Waszego laptopa!).


Początki naklejania.


Pomagamy sobie miękką szmatką. Dzięki niej możemy zapobiec zbieraniu się powietrza pod naklejką.

3/4
  Poprzednia strona  Następna strona
Nawigacja
mkk270     28-07-2006, 10:21
jak kupię laptopa, to i jakiś obrazek wybiorę :D
miodek81     28-07-2006, 10:29
witam
spoko, sprawdzalismy to nie raz, naklejke mozna zdjac ze spokojem i nie ma zadnych sladow

sama naklejka jest tez dosc odporna na zarysowania

najwiekszy problem jest z przyklejaniem, oprocz tego łatwizna
duzym plusem jest to ze mozna z czasem zdjac naklejke

przy psikaniu notebooka pistoletem lakierniczym i aerografem juz ciezko jest zmyc to wszystko, ale efekt koncowy jest o wiele lepszy imo niz przy naklejce
przede wszystkim laptopa mozna lakierem samochodowym na 1 kolor pomalowac, nie trzeba od razu dawac 100 dragonow i plomieni na niego
wyglada przyzwoicie i elegancko, a wyróżnia sie z tłumu
przy naklejce łatwo po prostu o kicz
MaSell     28-07-2006, 10:44
Jakby byl cały ładnie obklejony to tak, ale tylko kawalek to bleeee

I ta dziura na srodku:/
Sojer     28-07-2006, 17:01
fajnie opisane... tylko zmien te odcinanie zbednych skrawkow bo sign makerowi (takiemu jakim ja teraz jestem) to sie krew w zyle gotuje... te 3 mm jest potrzebne zeby ladnie wszystko dopasowac a na koncu sie to odcina i po sprawie
Pepe2k     28-07-2006, 17:27
@Sojer - mowisz o spadzie? Wiem, po 3 mm z kazdej strony. Ale zbedne skrawki to mialem na mysli podklad pod naklejka :P
Sojer     28-07-2006, 21:04
no chyba ze tak :)
DiloN     28-07-2006, 21:40
To i ja dorzuce swoje 5 groszy:
http://dilon.ovh.org/tmp/IMG_3104.JPG
Ja choruję na lakierowaną Toshibę, takie naklejki widziałem na zagranicznych stronach nawet na big towery i .... rewelacja! Jeśli wasz laptop często podróżuje w różnych warukach, warto coś takiego zafundować. Lepiej kupić nową naklejkę niż mieć rysę do końca kariery laptopa...
BTW co do patentu to ciekaw jestem jak to jest: w końcu oni chyba pierwsi z tym nie są - chyba że w polsce nikt wcześniej nie zatwierdził czegoś podobnego??
Sojer     29-07-2006, 02:58
to jest zwykly glossy vinyl wydrukowany na drukarce szeroko formatowej. wiem bo robie wielkie signy na takich vinylach
Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany