Strona Główna | Artykuły | Galeria | OC Guide | Wszystko o...
Login: Hasło:
Menu
NAELCEDKA czyli pimp my notebook!

NAELCEDKA czyli pimp my notebook!

Efekt końcowy i podsumowanie

Efekt końcowy - naelcedka® na laptopie

Ostatnim etapem jest sprawdzenie czy naklejkę przykleiliśmy równo i czy nigdzie nie zebrało się pod nią powietrze. Ostrzegam także przed zbyt mocnym dociskaniem klapy laptopa! Pamiętajcie, że pod nią znajduje się delikatna matryca, którą bardzo łatwo można uszkodzić. Jak będziemy robić wszystko z wyczuciem i odrobiną ostrożności, to nie powinniśmy mieć żadnych kłopotów. Proces naklejania jest bardzo prosty, trochę bardziej musimy się napracować przy docinaniu, ale co to dla nas! Poniżej galeria zdjęć notebooków Dell Latitude D410 (matryca 12") oraz Dell Latitude C600 (matryca 14") z naklejkami naelcedka®.

Dell Latitude D410 (Pepe2k), wymiary naklejki: 263 x 220 mm.

naelcedka naelcedka

naelcedka

naelcedka

Dell Latitude C600 (Dziku), wymiary naklejki: 300 x 220 mm.

Podsumowanie, wrażenia i odczucia

Pepe2k: Przyznam szczerze, że z efektu końcowego jestem bardzo zadowolony! Wprawdzie musiałem włożyć trochę pracy i wysiłku w przygotowanie i docięcie naklejki, ale warto było! To naprawdę działa, bo od kiedy mam na klapie naklejkę mój notebook wyróżnia się spośród innych i już wielu znajomych zadało mi pytanie gdzie mogą coś takiego kupić. Jedni pewnie zrobią to z czystej potrzeby "bycia innym", inni dostrzegą w tym idealny sposób na tanią reklamę swojej firmy, strony internetowej itp. Część z Was pewnie zadaje sobie pytanie dlaczego wybrałem właśnie taki, a nie inny nadruk. Jednak jest to kwestia gustu, a o tych się nie rozmawia (dziewczyna by mnie chyba powiesiła za gołe babki...! :-P). W przyszłości przecież zawsze mogę zmienić grafikę, a koszty nie są aż tak wygórowane (29,90 zł za jedną sztukę + koszt wysyłki, aktualny cennik dostępny tutaj) biorąc pod uwagę wysoką jakość produktu i przede wszystkim satysfakcję z osiągniętego efektu! Dodatkowa zaleta to także ochrona klapy notebooka, która jest jedną z tych części, które najszybciej się zużywają i są narażone na uszkodzenia (zarysowania itp.).
Obawiam się tylko jednego - czy klej naprawdę nie pozostawi śladów i czy naklejkę będzie można łatwo i bez większych przeszkód w razie potrzeby usunąć? Producent zapewnia, że tak, a jak jest w praktyce - obiecuję, że sprawdzę i za jakiś czas, może po wakacjach, poinformuję o tym w małej aktualizacji tego artykułu.

Dziku: Szczerze? Na początku miałem spore wątpliwości odnośnie naelcedeki. Zarówno w sprawie wyglądu, jaki i wytrzymałości i ogólnej potrzeby posiadania takiego cuda. Po dwóch tygodniach użytkowania częściowo zmieniłem zdanie. Dlaczego częściowo? Ano... Z mojego punktu widzenia taka naklejka jest raczej zbędnym bajerem, choć nie powiem, wygląda ładnie. Przede wszystkim, ciężko jest dokładnie dopasować naklejkę do kształtu klapy, a wycinanie ew. otworów na logo producenta do łatwych też nie należy. W pracy mój "zpimpowany notebook" wzbudził raczej więcej kpin niż zachwytów.
W funkcje ochronne naklejki też raczej nie wierzę. Może i mniejszych rys nie będzie, ale jak solidnie czymś uderzymy, to już zupełnie inna para kaloszy. Osobiście bym wolał, aby funkcje ochronne pełniła obudowa z tytanu, niż kawałek folii.
Natomiast, na uwagę rzeczywiście zasługuje jakość druku. Ta jest na najwyższym poziomie. Jakość fotograficzna i kropka. Także klej zastosowany na naklejce jest wysokiej klasy. Przy próbie zdjęcia naklejki na klapie nie pozostają żadne ślady.
Sama naelcedka® okazała się też dość odporna na uszkodzenia. Przez ponad dwa tygodnie notebook codziennie lądował w plecaku, plecak na moich plecach, ja na rowerze i razem jechaliśmy do pracy. W jednej komorze plecaka znajdował się zarówno komputer jak i zasilacz z kablami zasilającymi, a czasami także inne rzeczy. I co? I nic! Naklejka wygląda jak nowa. Więc chyba jest nieźle.
Moje podsumowanie? Jeśli ktoś chce zmienić wygląd swojego notebooka, a nie ma zacięcia do farb, lakierów i polerowania, to naelcedka® jest produktem dla niego. Tym bardziej, że cena naklejki wraz z wysyłką będzie niższa niż koszt dobrych lakierów, a naklejkę, w przeciwieństwie do farby, można łatwo i szybko usunąć. I tym optymistycznym akcentem kończę swój komentarz :)

UPDATE (12-08-2006)

Od twórców naelcedki®: Pojawiła się możliwość wycięcia w naelcedce® miejsca na logo oraz na zawiasy (każda opcja za dodatkową opłatą wynoszącą 1 zł), jak również zaokrąglenia rogów.

Dodatkowe zdjęcia naelcedki® z matową folią ochronną (Adkinson):

 

UWAGA! Jeżeli zamierzasz zamówić sobie naelcedkę®, to podając przy zamówieniu w polu "uwagi" hasło "naelcedka® z Dzikie.NET" otrzymasz 10% rabatu! Promocja będzie trwać do 15 sierpnia 2006 roku włącznie!

Podziękowania dla www.naelcedka.pl za dostarczenie produktu do testów!

Pepe2k & Dziku

4/4
  Poprzednia strona 
Nawigacja
mkk270     28-07-2006, 10:21
jak kupię laptopa, to i jakiś obrazek wybiorę :D
miodek81     28-07-2006, 10:29
witam
spoko, sprawdzalismy to nie raz, naklejke mozna zdjac ze spokojem i nie ma zadnych sladow

sama naklejka jest tez dosc odporna na zarysowania

najwiekszy problem jest z przyklejaniem, oprocz tego łatwizna
duzym plusem jest to ze mozna z czasem zdjac naklejke

przy psikaniu notebooka pistoletem lakierniczym i aerografem juz ciezko jest zmyc to wszystko, ale efekt koncowy jest o wiele lepszy imo niz przy naklejce
przede wszystkim laptopa mozna lakierem samochodowym na 1 kolor pomalowac, nie trzeba od razu dawac 100 dragonow i plomieni na niego
wyglada przyzwoicie i elegancko, a wyróżnia sie z tłumu
przy naklejce łatwo po prostu o kicz
MaSell     28-07-2006, 10:44
Jakby byl cały ładnie obklejony to tak, ale tylko kawalek to bleeee

I ta dziura na srodku:/
Sojer     28-07-2006, 17:01
fajnie opisane... tylko zmien te odcinanie zbednych skrawkow bo sign makerowi (takiemu jakim ja teraz jestem) to sie krew w zyle gotuje... te 3 mm jest potrzebne zeby ladnie wszystko dopasowac a na koncu sie to odcina i po sprawie
Pepe2k     28-07-2006, 17:27
@Sojer - mowisz o spadzie? Wiem, po 3 mm z kazdej strony. Ale zbedne skrawki to mialem na mysli podklad pod naklejka :P
Sojer     28-07-2006, 21:04
no chyba ze tak :)
DiloN     28-07-2006, 21:40
To i ja dorzuce swoje 5 groszy:
http://dilon.ovh.org/tmp/IMG_3104.JPG
Ja choruję na lakierowaną Toshibę, takie naklejki widziałem na zagranicznych stronach nawet na big towery i .... rewelacja! Jeśli wasz laptop często podróżuje w różnych warukach, warto coś takiego zafundować. Lepiej kupić nową naklejkę niż mieć rysę do końca kariery laptopa...
BTW co do patentu to ciekaw jestem jak to jest: w końcu oni chyba pierwsi z tym nie są - chyba że w polsce nikt wcześniej nie zatwierdził czegoś podobnego??
Sojer     29-07-2006, 02:58
to jest zwykly glossy vinyl wydrukowany na drukarce szeroko formatowej. wiem bo robie wielkie signy na takich vinylach
Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany