Strona Główna | Artykuły | Galeria | OC Guide | Wszystko o...
Login: Hasło:
Menu
Por�wnanie: Pendrive'y

Porównanie: Pendrive'y

Pentagram PentaDrive & Corsair Flash Voyager

Pentagram PentaDrive

Przechodzimy teraz do bardziej ekstremalnej kategorii pendrive'ów, którą rozpocznie PentaDrive firmy Pentagram. Co w nich takiego niezwykłego? Otóż zamiast plastikowej obudowy zostały one zatopione w gumie, dzięki czemu zyskały na odporności (w tym również na wodę). Są one trochę droższe, ale już po jednej zepsutej tradycyjnej pamięci ich koszt zwróci się z nawiązką. Pendrive'a dostajemy w stylowym blisterze, na którym znajdziemy wiele ciekawych informacji np. "Pierwszy na polskim rynku pendrive, który pozytywnie przeszedł wszystkie testy podczas manewrów wojskowych w symulowanych warunkach bojowych na poligonie Akademii Obrony Narodowej" - ile w tym prawdy, wie tylko producent. Oczywiście nie zabrakło informacji o wodo- i wstrząsoodporności

Zawartość opakowania jest dosyć spora. Oprócz kluczyka dostajemy także smycz, płytkę ze sterownikami, przedłużkę USB oraz cap holder - wkładka do przykrywki na USB, dzięki której możemy ją przypiąć obok pamięci, jeśli jej akurat nie używamy.

Pomimo gumowej osłony jest to najmniejsza pamięć w naszym teście. Czarna stylistyka została uzupełniona kontrastującymi żółtymi wykończeniami ułożonymi w logo producenta oraz nazwę urządzenia. Przód i tył różnią się jedynie niebieską diodą.

Guma wbrew pozorom jest idealnym materiałem ochronnym dla tego typu sprzętu. Nie rysuje się, doskonale przyjmuje uderzenia, a jedyna jej wada jest szybkie zbieranie kurzu, co nie stwarza jednak większych problemem. Całość doskonale trzyma się ręki - nie ma możliwości aby ją przypadkowo upuścić, a jeśli nawet to się stanie, to nie ma co się bać. Pamięć ta po upadku z 2 metrów jedynie odbiła się, a zetknięcie z podłogą nie pozostawiło żadnych śladów. Zasłonka na USB też bardzo dobrze trzyma się wtyczki.

Mała, zgrabna, czarna, podobno wydajna... co jeszcze sprawdzimy!

Praca pamięci jest sygnalizowana przez wyraźną, niebieską diodę (również zabezpieczoną guma). Kolejną zaletą jest możliwość ustawienia hasła zabezpieczającego nasze dane przed nieautoryzowanym dostępem. Po podłączeniu urządzenia system wykrywa nie jeden, a dwa dyski. Pierwszy jest ogólnodostępny, natomiast drugi pokaże swoją zawartość dopiero po użyciu odpowiedniego programu, który tam znajdziemy. Pozwoli on nam również na zmianę hasła i rozmiaru poszczególnych stref. Możemy jednocześnie korzystać z obydwu obszarów co jest bardzo wygodne.

Małe rozmiary nie sprawią nam problemów podczas podłączania pendrive'a do USB.

Corsair Flash Voyager

Kolejnym gumowcem w teście jest drugi już pendrive firmy Corsair o nazwie Flash Voyager. Opakowanie jest kolorowe i nie zauważymy na nim ani słowa po polsku. Oczywiście obrazki informują nas o wodo- i wstrząsoodporności, prostej obsłudze i zabezpieczeniu danych hasłem.

Wewnątrz znajdziemy dobrze znane wyposażenie, czyli smycz, przedłużkę USB oraz płytkę CD, na której jednak nie ma sterowników.

Pamięć od poprzedniczki różni się trochę wyglądem - jest większa we wszystkich wymiarach. Jest dłuższa, szersza i grubsza, jej kształty są bardziej zaokrąglone i lekko udziwnione, ale trochę lepiej trzyma się w ręce niż poprzedniczka, ale to sprawa rozmiaru. Wagowo również prześciga produkt firmy Pentagram.

Z przodu widzimy logo produktu, natomiast tył zdobi nie wiadomo czym motywowany adres internetowy oraz logo Corsaira. Niestety na zdjęciach widać, że pamięć była używana, za co bardzo przepraszam. Może to moje odczucie ale ona o wiele mocniej się brudzi od poprzedniczki - może to być spowodowane zastosowaniem innego rodzaju gumy. Z zasłonką od USB również nie ma najmniejszych problemów.

Wygodą użytkowania nie różni się zbytnio od poprzedniczki. Stanowi ona bardzo odporny przechowalnik, dzięki któremu możemy być pewni, że nasze dane są bezpieczne.

Praca jest sygnalizowana przez niebieską diodę. Zakładanie hasła na dane zostało jednak znacząco utrudnione. Najpierw musimy zainstalować program, który znajdziemy na płytce CD. Dopiero za jego pomocą możemy podzielić pendrive na strefę chronioną i nie chroniona, a na dodatek do danych zabezpieczonych hasłem dostaniemy się tylko za pomocą tego programu. Innymi słowy producent zmusza nas do instalacji swojego oprogramowania. Jednak kiedy już zainstalujemy program Corsaira to zauważamy, że posiada on parę dodatkowych, acz bardzo przydatnych rzeczy. Możemy automatycznie logować się do zabezpieczonej strefy, zmieniać hasło dostępu, a ponadto program daje nam możliwość utworzenia bootowalnego pendrive'a.

Flash Voyager podczas pracy

4/6
  Poprzednia strona  Następna strona
Nawigacja
Malpiszonek     11-11-2006, 07:46
Pierwszy !
=)
Jakzwykle bdb
KiSiEL     11-11-2006, 09:47
fajna recka :) tylko te wykresy maja takie biedne czcionki.... ;x
achib     11-11-2006, 09:49
Recka jak zwykle ciekawa ,ładne zdjęcia ale coraz bardziej padacie na grafice. Miniaturka jak i wykresy niestety nie są zbyt "piękne" :P
Jabool     11-11-2006, 10:27
hmm, ja mam XPortera i naprawde nie narzekam, jest duzo szybszy od kingstona (6/3), dziwie sie ze takslabo tutaj wypadl, sprzet pierwsza klasa :) polecam
bercow     11-11-2006, 11:16
No grafika to porażka, zero cieni, rozmyć, czy flasha. A nic nie dostało loga Dzikiego uznania.
puxyn     11-11-2006, 11:40
bercow: nic nie dostalo bo wszystkie sa srednie.
ja mam apacera 1 GB i szukam czegs innego , ale chyba nie bedzie to zaden z nich :/.
slawiog     11-11-2006, 13:45
"hmm, ja mam XPortera i naprawde nie narzekam, jest duzo szybszy od kingstona (6/3), dziwie sie ze takslabo tutaj wypadl, sprzet pierwsza klasa :) polecam"

Szybszy od kingstona? Zależy, o którym modelu mówisz :P Mój DT Elite jest szybszy...
DreAdziK     11-11-2006, 14:15
"Pamięć bardzo leży w dłoni." nie powinno być "bardzo dobrze", lub coś w tym stylu ? :D
Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany