Strona Główna | Artykuły | Galeria | OC Guide | Wszystko o...
Login: Hasło:
Menu
Podstawy elektroniki - niezb�dnik ka�dego modera

Podstawy elektroniki - niezbędnik każdego modera

Wstęp.

Prolog.

NE555: Chciałbym Wam dzisiaj zaprezentować artykuł mojego kolegi Neoone, traktujący o podstawach elektroniki. Autor napisał go, gdy współpracował jeszcze z serwisem Mod-Works. Ten jednakże zniknął z sieci już jakiś czas temu - uznałem, że szkoda by było zaprzepaścić tak wartościowy materiał. Neoone nie kazał się długo prosić i zgodził się na publikację tego artykułu na łamach Dzikie.NET. Ja pozwoliłem go sobie uzupełnić o szereg zdjęć oraz grafik. Tekst jest napisany lekkim językiem, z pewną dozą humoru, co powinno zachęcić początkujących elektroników.


Targi Tuningu Komputerów we Wrocławiu (rok 2006). Ne i Neoone zamiast prezentować swoje modyfikacje, zaszyli się i dyskutują o panowaniu nad światem.

Słowem wstępu.

Neoone: Gdzieś w połowie października 2004 roku postanowiłem za namową forumowiczów Mod-Works spłodzić artykuł traktujący właśnie o podstawach elektroniki. Długo zastanawiałem się co w nim zawrzeć i co tak naprawdę jest podstawową wiedzą potrzebną moderowi. Myślę, że poniższy tekst spełnia założenia i usatysfakcjonuje początkujących. Jeśli się mylę, zawsze mogę coś dopisać... jeśli tylko ładnie poprosicie ;-).

Co to właściwie jest prąd i napięcie?

Według definicji, prądem nazywamy uporządkowany ruch elektronów, a napięciem - różnicę potencjałów pomiędzy pewnymi punktami układu. Ponieważ większości z Wasniewiele to mówi, postaram się rzucić trochę światła za pomocą przykładu z życia (prawie) codziennego.

Załóżmy, że po jednej stronie ulicy stoi 20 zwolenników PiSu, a po drugiej 20 wyborców PO ;-). Pomiędzy nimi stoi kordon policji. Jak wiadomo między wymienionymi osobnikami mogą pojawić się pewne napięcia (U) jednak chcąc przekroczyć jezdnię natrafiają na duży opór (R) ze strony policji wiec prąd (I) nie płynie. Kiedy tylko gliniarze skończą pączki, to opór zniknie i ulicę zaleje fala dając niezły POPiS . Tak więc napięcie będzie tym wyższe , im większa będzie różnica zdań między stojącymi po przeciwnych stronach, a prąd będzie tym wyższy im więcej przebiegnie ich przez ulicę ;-). Jeśli odnieść to do baterii lub kondensatora to im większy będzie prąd, czyli im więcej ludzi przebiegnie przez ulicę, tym mniejsze będzie napięcie, bo tym mniej zostanie ich po przeciwległych stronach, co oznacza rozładowanie baterii. I wszystko jasne :-D.

Schemat - czyli co to za hieroglify?

Każde urządzenie elektroniczne można przedstawić za pomocą specjalnego schematu. Można z niego odczytać połączenia miedzy poszczególnymi elementami oraz ich parametry. Choć są różne szkoły, przypisujące różne oznaczenia tym samym elementom, to nie są to tak duże różnice, żeby nie można było się połapać o co chodzi. Ogólnie można przyjąć, że schematy są znormalizowane na całym świecie.


Przykład schematu ideowego jakiegoś urządzenia. Nie przejmuj się, jeśli jeszcze nie wiesz o co w nim chodzi.

Podstawową jednostką na schematach jest połączenie potocznie zwane "drutem" ;-) choć może to też oznaczać (i częściej tak właśnie jest) ścieżkę na płytce drukowanej. Połączenie takie rysowane jest w formie prostej, cienkiej linii. Jeżeli dwie linie krzyżują się, to o ile schematu nie rysował jakiś niedoświadczony , można przyjąć, że nie są ze sobą połączone. Jeśli natomiast oba przewody mają być połączone, to w miejscu połączenia stawia się niewielką kropkę. Wszystko widać na rysunku poniżej:


Po lewej brak połączenia, po prawej przewody połączone ze sobą.

Pozostałe elementy na schemacie oznaczają różne części elektroniczne i elektromechaniczne. W dalszej części artykułu postaram się przedstawić i opisać te najważniejsze i najczęściej spotykane .

1/9
   Następna strona
Nawigacja
Gustaf     02-02-2007, 09:56
Świetnie, że ktoś wkońcu zaopiekował się takimi elektronicznymi lamerami jak ja. Dzięki
kowal     02-02-2007, 10:26
mozna by dopisac cos o prawach kirchoffa bo to w sumie podstawa ;]
NE555     02-02-2007, 10:51
@kowal - sugestia słuszna - pomyśle o tym. Powstrzymuje mnie tylko jeden fakt. Prawa Kirchoffa wykorzystuje się głownie na lekcjach fizyki i dalej na studiach do liczenia oczek obwodów elektrycznych. Z praktyki elektronika amatora wiem że takie rzeczy się raczej czuje niż zna definicje :). Ale w sumie można by coś dopisać.
kowal     02-02-2007, 12:33
no ale mozna o tym napisac łopatologicznie... nie koniecznie definicje.... takie rzeczy trzeba wiedziec ;] prosty rysunek ze źrodlem, równoległym rezystorem i np żarówką wystarczy a napewno wiele wyjaśni
mik_michal     02-02-2007, 19:31
rewelacyjny tekst
neoone     03-02-2007, 13:26
no tak jak mowi Ne555 to sie w sumie czyje ale po krotkim zastanowieniu stwierdzam, ze znam pare osob, ktore bez wytlumaczenia nie czyly tego ;-) Fajnie, ze wreszcie opublikowane to zostalo i musze pwoioedziec, ze bardzo podobaja mi sie ilustracje dodane przez Ne ;-)
pr0g4m3r     03-02-2007, 19:41
No artukuł super wreście coś dla mnie i przyjemnie się czytało :)
kowal     04-02-2007, 23:57
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic684842.html#3528854 :]
Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany