![]() |
|
| Strona Główna | Artykuły | Galeria | OC Guide | Wszystko o... | |
|
Menu
Gigabyte 3D Aurora 570 - krótka recenzja Foxconn P35A VI Zjazd OC & Moders Gdańsk 2007 Akcesoria Scythe Kama - część 1 Foxconn 8800GTS 320MB Test zestawów chłodzenia CPU - część 2 Test zestawów chłodzenia CPU - część 1 PTSC - wprowadzenie do testów NAELCEDKA czyli pimp my notebook! Pode.. OCZ DDR II 800 Special Ops Drewniana obudowa + serwer Następcy dyskietek - pendrive-y więcej |
I Targi Tuningu Komputer�w - relacja
I Targi Tuningu Komputerów - relacjaWstęp Imprez oscylujących w tematyce tuningu i overclockingu komputerowego w Polsce niestety brak... a raczej brakowało do niedawna! Od pewnego czasu w tym temacie robi się coraz lepiej - Ogólnopolski Zjazd O/C & Moders jest idealnym tego przykładem. Choć do tej pory odbyły się tylko 3 Zjazdy (miałem okazję być na dwóch ostatnich) i ich poziom nie dorównywał bardziej prestiżowym imprezom, organizacja była trochę niedopracowana, to jednak miały one to "coś" w sobie, dzięki czemu nie zabrakło ochotników, aby się na nich pojawić i czynnie brać w nich udział. Zabawa była przednia i kto był, ten nie powinien żałować. Ale Zjazd to impreza mniej oficjalna i przeznaczona raczej głównie dla nas - zwykłych szarych użytkowników (bez obrazy!). Na szczęście pozostałą lukę postanowiła wypełnić firma PC-Tuning i zorganizowała w tym roku I Targi Tuningu Komputerów, na których miałem okazję się pojawić. Oczywiście w celu popełnienia tejże relacji! Wybaczcie za dość spore opóźnienie, ale zbliżająca się matura nie daje mi żyć :-). Piątek - dzień przed Targi odbywały się we Wrocławiu, dlatego drogę 309 kilometrów (tyle mam do Wrocławia...) postanowiłem pokonać pociągiem dzień wcześniej (piątek), żeby w sobotę być wyspanym i gotowym do "boju". Wraz z Crocer'em z Siriusmag.pl pojawiliśmy się na miejscu około godziny 12 i pierwszą rzeczą jaką załatwiliśmy było zakwaterowanie się we wcześniej zarezerwowanym (dzięki Wronek!) hotelu "D. W. Piast" (o ile można go w ogóle nazwać hotelem). Doba kosztowała nas 25zł, warunki znośne, biorąc pod uwagę, że tylko tam spaliśmy i trzymaliśmy rzeczy, to aż za dobre.
Piątek zleciał nam bardzo szybko... zwiedziliśmy rynek, gdzie zaczepiano nas kilka razy z prośbą o jakieś datki (ja nie wiem jak Ci Wrocławianie to wytrzymują...), wpadliśmy dosłownie na chwilę do Empiku i wróciliśmy do hotelu, gdzie poddaliśmy się popołudniowemu lenistwu w postaci snu i odpoczynku po podróży. Szkoda, że nie wypalił wcześniejszy plan - mieliśmy pomóc już w piątek przy organizacji targów, jednak jak się okazało na miejscu, wstęp do stołówki akademickiej przy Politechnice Wrocławskiej (właśnie tam odbyła się cała impreza) mieliśmy dopiero w sobotę z rana. Nawet Samhain był zbytnio zabiegany, żeby poświęcić nam chwilkę :(. Wieczorkiem do hotelu dojechali jeszcze Adam i Piotr z ADMAX i Berkut ze swoją "machiną". Sobota rano - przygotowania Umówiliśmy się z Wronkiem i Samhainem, że pojawimy się w stołówce z samego rana żeby pomóc i dlatego jeszcze przed ósmą byliśmy na miejscu. Wyglądaliśmy dość dziwnie stojąc z samego rana pod stołówką przy dziesięciostopniowym mrozie. Jak się później okazało drzwi były otwarte (wcześniej nie sprawdzaliśmy, bo po co!), a wewnątrz ciepło... Zaraz za nami pojawili się Panowie z ADMAX'u, chwilę później zajechała ekipa z PC-Tuningu. Rozpoczęło się noszenie krzeseł, stołów, kartonów, szafek...
Na wyniesienie krzeseł, poukładanie stolików i rozłożenie sprzętu mieliśmy... 2 godziny (rozpoczęliśmy około 8 rano, Targi miały się rozpocząć o 10:00)! Stanowczo za mało, co niestety później stało się przyczyną opóźnień i przesunięć w planie. Następnym razem trzeba to poprawić i nie zabierać się za wszystko w ostatniej chwili. Ale nic to! Niestrudzeni i niezwyciężeni męczyliśmy się nie zważając na coraz szybciej upływający czas... znaczy się ja tylko przeszkadzałem i wtykałem obiektyw gdzie popadnie, skutki poniżej :-)
Biegając tak z aparatem z jednego końca sali na drugi nawet nie zauważyłem jak pojawiło się kilka nowych postaci i wystawców. Jednak zanim się z nimi przywitałem zahaczyłem jeszcze po drodze o ciekawą modyfikację, o której trochę później, a zdjęcie na zachętę poniżej.
W międzyczasie udało mi się porozmawiać z kilkoma ważnymi osobistościami i ustalić pewne fakty... jednym z nich była informacja, że 4MAX nie pojawi się na Targach ze względu na przygotowania do CeBITu. A szkoda! Inni wielcy nieobecni to m.in. Cooling.pl, Hipermax.pl, zabrakło również kogoś z CHIPa (a mieli niedaleko!). Mam nadzieję, że na II Targach pojawi się co najmniej jeszcze raz tyle wystawców! Poniżej kolejne zdjęcia z przygotowań...
Około godziny 10, kiedy na sali stołówki zaczęli pojawiać się pierwsi zwiedzający nie wszystko było jeszcze gotowe. Ostatnie przygotowania, wypakowywanie sprzętu i lada chwila Targi miały oficjalnie ruszyć. Pewnie zauważyliście, że stoły zostały nakryte obrusami. Trochę "obciachowo" i swojsko, ale wyglądało to na pewno lepiej niż gołe blaty.
Sobota rano - otwarcie targów! Kiedy wszyscy zebrali się już do przysłowiowej kupy, rozłożyli sprzęt, który zamierzali pokazać targi się zaczęły. Ale raczej tylko umownie, bo jako takiego oficjalnego rozpoczęcia nie było. Po prostu skończyły się przygotowania, na sali zaczęło pojawiać się coraz więcej osób i imprezę można było uznać za rozpoczętą. Choć nie ukrywam, że brakowało mi jakiegoś oficjalnego przemówienia... przecięcia wstęgi, wręczenia klucza do miasta... no dobra! Przesadziłem!!
Muszę trochę napomknąć o samej organizacji, bo to przede wszystkim najważniejsza
sprawa. Szczerze przyznam, że nie było najlepiej. Najbardziej żałowałem, że
z całego programu, który wcześniej został opublikowany na stronie,
zrealizowano zaledwie kilka punktów. Wielką porażką było, według mnie, wystąpienie Thorna. Po pierwsze kiepskie nagłośnienie (mikrofon komputerowy) i brak przygotowania prowadzącego. Thorn miał zrobić prezentację o największych dziełach modingu, a wyszło z tego przemówienie na temat modingu, podkręcania, sprzętu itp., spodziewałem się czegoś więcej (projektor, jakieś ułożone przemówienie, prezentacja)! Ale dodam, że wbrew moim oczekiwaniom i w tej formie wystąpienie znalazło sporą grupę słuchaczy, którzy mieli do prowadzącego również wiele pytań, na które z chęcią odpowiadał.
Biorąc pod uwagę, że po pierwsze nie urodził się jeszcze taki co by wszystkim dogodził, a po drugie, że to pierwsza impreza tego typu, to można na pewne niedociągnięcia przymrużyć oko i życzyć organizatorom lepszej organizacji kolejnych targów (a mam nieoficjalne informacje, że takowe się odbędą!).
Pochwalić należy panie siedzące w informacji, które służyły pomocą zwiedzającym, a także rozdawały smycze wraz z identyfikatorami osobom, które wcześniej zarejestrowały się na oficjalnej stronie Targów. Oczywiście również i my odhaczyliśmy się na liście i zabraliśmy swoje plakietki, które od innych różniły się dodanym logiem Dzikie.NET (raz jeszcze dzięki Wronek!). A w tajemnicy przyznam się, że udało mi się zdobyć autograf pani Beaty na plakacie reklamującym Targi (raz jeszcze dziękuję - wisi już w specjalnym miejscu... tylko nie wiedziałem którą stroną powiesić :-P). Przejdźmy się po stanowiskach... X4PRO Skoro w nazwie imprezy występował wyraz "targi" to oczywiste było to, że każdy z wystawców chciał pokazać jak najwięcej i jak najlepszego sprzętu, który posiada w swojej ofercie. Poniżej postarałem się pokrótce pokazać i opisać każde ze stanowisk, które można było zobaczyć na Targach.
Zaraz po wejściu na salę i skręceniu w prawo naszym oczom ukazało się stanowisko firmy X4PRO, na którym prócz Mate'a i jego bloczków można było obejrzeć kaskadę Berkuta. Ale mnie akurat nie ona najbardziej interesowała, bo zdążyłem się naczytać i na oglądać jej zdjęć w sieci dużo wcześniej... aż do obrzydzenia :-). Mate zaprezentował jedną bardzo ciekawą rzecz! Prototyp swojego kompaktowego zestawu chłodzenia wodnego.
Co było niezwykłego w tym zestawie? Teoretycznie nic, bo na naszym rynku już jest kilka takich produkcji - w eleganckim opakowaniu znalazła się pompka, chłodnica, zbiornik wyrównawczy i trochę elektroniki. Jednak jest to pierwsze takie urządzenie rodzimej produkcji, które już niedługo ma znaleźć się na rynku (niedługo - czas nieokreślony dokładnie).
Mate zaprezentował nam co to ten zestaw potrafił, a w zasadzie co potrafiła elektronika. Płynna regulacja obrotów wentylatorów, temp. przy której mają się włączać, wyłączać, wchodzić na maksymalne obroty itd. Jak na początek bardzo ciekawe! Czekam na, mam nadzieję ulepszoną, wersję ostateczną. Cena ponoć ma być poniżej 1000zł... z bloczkiem? Tego nie wiadomo, pożyjemy, zobaczymy!
Byłbym zapomniał! Na stanowisku X4PRO można było zobaczyć prawdopodobnie jedyny (albo jeden z dwóch) w Polsce zestaw Prometeia Mach II, czyli "lodówkę dla komputera". Prócz tego oczywiście wszystkie bloczki wodne dostępne w sklepie oraz perełkę - pierwszy bloczek wykonany przez Mate'a (wiercony)! Do tego komputer z zamontowanym przykładowym chłodzeniem wodnym (ten komputer to była atrapa, ale ładnie wyglądał), pompki, chłodnice i inne duperele :). Można było oglądać, dotykać i pytać... Mate był tak skłonny do opowiadania o chłodzeniu wodnym, że do wieczora stracił głos!
Z moich skromnych obserwacji wynikało, że stanowisko X4PRO pierwszego dnia (i drugiego chyba też) cieszyło się największym powodzeniem wśród odwiedzających. Prawdopodobnie za sprawą wystawienia takiego, a nie innego sprzętu - raczej rzadko widuje się zamrożone podstawki pod procesory - Berkut postanowił zrobić mały pokaz możliwości swojego urządzenia. Jako ofiary wykorzystano AMD64 3000+ (s754) i płytę DFI nF3 250Gb (mam taką samą! Muszę też spróbować bić rekordy... tylko skąd ja wezmę takie chłodzenie...) i rozpoczęto prawdziwy overclocking... ze standardowego taktowania 2GHz uzyskano stabilne trochę ponad 3GHz! Dowody poniżej. Nie pamiętam ostatecznego i stabilnego wyniku (trochę to trwało, a ja byłem zajęty czym innym), ale raczej na pewno rekord Polski został pobity. Jeszcze tego samego dnia wieczorem miała odbyć się prezentacja Prometei Mach II i jej możliwości (bicie rekordu na procesorze P4 Marcina z Zenfist.pl), jednak "drobne" problemy z montażem uniemożliwiły "zabawę" (komputer wstawał i zaraz wysiadał... prawdopodobnie zabezpieczenie termiczne - brak styku elementu chłodzącego z procesorem). A szkoda! Chociaż z drugiej strony... mieliśmy okazję pobawić się z OGrem rzutnikiem :-) Przejdźmy się po stanowiskach... ADMAX
Zaraz za stanowiskiem X4PRO rozłożyli się panowie z ADMAX - Piotr i Adam. Użyczyli też kawałek miejsca obok swojego stanowiska dla wystawienia ostatniego projektu Thorna - Area 51. Cóż mogę powiedzieć na temat tej modyfikacji... wykonanie na dość wysokim poziomie, ale jak dla mnie to brakowało tego czegoś, na czym można by zawiesić oko. Preferuję raczej modyfikacje gruntowne, obudowy wykonane od podstaw, a zresztą! O gustach się nie mówi, sami oceńcie!
Na stanowisku ADMAX'u królowały oczywiście produkty AKASY. Co chyba nie powinno dziwić, szczególnie dlatego, że ADMAX jest dystrybutorem tej firmy na całą Polskę.
Na stoliku ADMAXu można było znaleźć dwie obudowy (z czego jedna bardzo przypadła mi do gustu - Eclipse-62), sporą ilość kabli i wentylatorów, katody, osłonki na kable, zasilacze, panele i całą masę różnorakiego chłodzenia. Panowie przywieźli też ze sobą kilka fajnych regałów, w których wystawili swoje produkty (wyglądało to całkiem elegancko!). Co ciekawe ADMAX zaprezentował też jeden z najnowszych produktów AKASY - zestaw chłodzący Evo 33. Nic by nie było w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że urządzenie swoją premierę miało mieć dopiero na targach CeBIT 2005, a my mogliśmy się nim pobawić już we Wrocławiu!
Adam poinformował mnie, że Evo 33 będzie dostępny w Polsce tylko w wersji dla AMD64. Jeżeli jesteście zainteresowani tym produktem, to w zaprzyjaźnionym serwisie znajduje się już jego recenzja.
Muszę przyznać, że panowie z ADMAXu się postarali i podeszli do sprawy targów bardzo profesjonalnie. Każdy wystawiony produkt posiadał karteczkę z odpowiednią informacją, wszystko było elegancko ułożone, a sami panowie chętnie odpowiadali na bardzo liczne pytania zadawane przez oglądających.
Jeżeli ktoś zatrzymał się przy stoisku ADMAXu i zachowywał się grzecznie to mógł być obdarowany bardzo fajnym długopisem AKASY (ja byłem wyjątkowo grzeczny i dostałem poza kolejką :-P).
Przejdźmy się po stanowiskach... Realitynet
Zaraz za ADMAXem znalazło się stanowisko Realitynet i X-mod. Prócz swoich produktów Samhain udostępnił komputer, na którym można było m.in. pograć w Quake'a. Oczywiście maszyna była chłodzona wodą, a wewnątrz znalazł się najnowszy bloczek wodny RN - Frost 2! Prócz nowego bloczku wodnego Sam zaprezentował produkty X-mod'a, czyli ekstraktory do molexów, owijki na kable, świecące w UV molexy, naklejki na szyby i ciekawą podkładkę pod mysz wykonaną ze zmatowionego szkła.
Stanowisko Realitynet posłużyło nam również jako szatnia i przechowalnia podręcznego bagażu (dzięki Sam!). Prócz tego drugiego dnia właśnie tutaj odbywało się masowe zgrywanie zdjęć :-).
Dla grzecznych i ładnych odwiedzających Sam miał przygotowane naklejki X-mod. Wprawdzie byłem grzeczny, jednak drugiego wymogu nie spełniałem... naklejkę podwędziłem sam! Przejdźmy się po stanowiskach... Inni :-) Zaraz obok Samhaina ulokowali się... chłopaki z Mod-Works, którzy na Targi dotarli odrobinę spóźnieni, ale za to z obudową Snake2001! Dobrze wykombinowali z tym bannerem reklamowym! Był najbardziej widoczny na całej sali... a dziwili się ostatnio, że im statystyki podskoczyły :-). Zresztą co tu dużo mówić... chłopaki zrobili sobie dobrą reklamę, a przy okazji widownia mogła przyjrzeć się bliżej modyfikacji, która zwyciężyła w konkursie CoolerMaster!
Prócz ekipy z M-W.com na całym długim stole znalazły się jeszcze inne modyfikacje, w tym jedna wyjątkowo ciekawa, a druga z kolei zwariowana, oraz miejsce wyznaczone przez organizatorów do puszczania muzyki i wygłaszania przemówień (Thorn prowadził tam swoją "prezentację") :-).
Jakoś w międzyczasie (mniej więcej około godziny 15 z tego co pamiętam) wybraliśmy się na obiadek do pomieszczenia obok :-). Niedrogie i bardzo dobre! Najedliśmy się porządnie... ale przez to uciekł nam wykład na temat chłodzenia wodnego, który prowadził Mate. Ponoć był bardzo udany!
Na chwilę chciałbym się zatrzymać przy pewnej modyfikacji, o której już wspominałem na początku relacji. Tak, mam na myśli tą "piramidę". Przypadła mi do gustu, głównie dlatego, że jej twórcy wykonali ją od podstaw, no i sam pomysł jest ciekawy. Nie zabrakło wewnątrz oczywiście chłodzenia wodnego, ale dzięki wykorzystaniu sporej ilości wody obyło się bez chłodnicy. Ciekawe podświetlenie, ciekawy kształt, gratuluję! Mam nadzieję, że twórcy po ukończeniu projektu chętnie umieszczą zdjęcia i opis w naszej Galerii :-). Przejdźmy się po stanowiskach... Angela
Tyle obudów ile znalazło się na stanowisku Angeli w życiu nie widziałem... Prócz tego wszelkiej maści panele (w tym jeden bardzo ciekawy!), katody, grile na wentylatory, trochę chłodzenia, akcesoria do tuningu wizualnego, zasilacze, wentylatory itp. Po prostu było w co wlepić oczy!
Jeżeli ktoś przyszedł wcześnie to mógł na stoisku Angeli dostać podświetlany gril z pleksi Sunbeamtech. Z tego co się orientuję sporo tego rozdano... ja swój dałem bratu, bo obiecałem mu coś przywieźć z Wrocławia.
Prócz standardowych akcesoriów Michał pokazał nam także ciekawe, wykonane w całości z miedzi i zaopatrzone w Heatpipe (czyżby nastała nowa moda? Moda na wieże z Heatpipe?) chłodzenie CPU.
Na stoisku Angela pojawił się także przedstawiciel Sunbeamtech! Szkoda, że był strasznie zmęczony podróżą i nie pojawił się wieczorem na imprezie integrującej :). Jak już wcześniej wspominałem na Targach można było spotkać wiele nowości, jednym z nich był najnowszy panel do kontroli wentylatorami Sunbeamtech. Pamiętacie sławnego Rheobusa? Według zapewnień producenta ich najnowsze dziecko ma być równie dobre! Może już niedługo się o tym przekonamy, bo Angela obiecała mi podesłać egzemplarz na test zaraz po powrocie z CeBITu, gdzie był prezentowany.
Zaraz jak tylko zaczęło się robić ciemno na stoisku Angeli zabłysnęły liczne katody i inne świecidełka.
Przejdźmy się po stanowiskach... PC-Tuning
Oczywiście nie mogło zabraknąć na Targach stanowiska organizatora, czyli firmy PC-Tuning. Ulokowano je zaraz przy informacji, a na dobrą sprawę to tak na prawdę informacja i stanowisko PC-Tuning stanowiło jedność.
PC-Tuning wystawił u siebie całą masę różnorakiego sprzętu. Nie zabrakło zasilaczy, obudów, cichych wentylatorów, katod, grilów, kabli, paneli, mat wygłuszających... po prostu prawie pełna oferta sklepowa na malutkich stołach!
Na stanowisku PC-Tuningu całkiem z prawej strony, na skraju stołu postawiono obudowę... dla mnie jedna z lepszych konstrukcji jakie można było spotkać na Targach. Wewnątrz tunel powietrzny i mocowanie do płyty głównej odwrócone (montujemy płytę "do góry nogami" ). Przyznam, że Sharkoon się postarał.
Przechodząc obok nie sposób było nie zauważyć tajemniczej czarnej skrzynki! Bardzo dobry pomysł na pokazanie jak świecą różne akcesoria w UV - gratuluję! Konkurencja zazdrościła... słyszałem :-P.
Na koniec zdjęcie bardzo pożytecznego, cholernie pomocnego człowieka! Oto Wronek we własnej osobie :) Przejdźmy się po stanowiskach... Revoltec Panowie z Revolteca mieli bardzo eleganckie stanowisko, to trzeba przyznać! Chociaż muszę też wspomnieć, że drugiego dnia już im się nie chciało rozkładać tej konstrukcji :). Zresztą mało komu chciało się drugiego dnia cokolwiek! Zaraz z prawej strony stanowiska wystawiono także malutki stolik i kilka produktów firmy Be quiet. Revoltec zaprezentował kilka swoich produktów (wentylatory, myszkę, klawiaturę, podkładki, panele itp.), większość można było zobaczyć podczas pracy, ponieważ zostały zamontowane w wystawionym komputerze.
Reszta produktów była do obejrzenia za szybką :(. Ale jak ktoś ładnie poprosił to nie było problemu, żeby sobie coś pooglądać z bliska. Panowie z Revolteca nie żałowali nikomu i chętnie rozdawali prócz długopisów eleganckie smycze! Noszę do dzisiaj :).
Pierwszego dnia przez salę, na której odbywały się Targi, przewinęło się wyjątkowo dużo ludzi, choć przyznam, że nie liczyłem. Czasami przy niektórych stanowiskach ciężko było wsadzić palec między ludzi taki był tłok. Najwięcej oglądających zawsze można było dostrzec przy kaskadzie Berkuta i zaraz obok przy stoisku X4PRO (jednak chłodzenie niekonwencjonalne bardzo ludzi interesuje!). Dnia następnego według moich obserwacji nie było już tak licznej widowni, co nie oznacza, że nikt nie przyszedł, bynajmniej! Poniżej kilka fotek z pierwszego dnia.
Ostatki... Pierwszy dzień targów skończył się planowo. Choć już wcześniej zabrakło trochę widowni, a nam zaczęło się nudzić. Szkoda, że nie doszło do próby bicia rekordu O/C procesora P4 Marcina z Zenfist.pl (z tego co mówił, to na chłodzeniu powietrzem ładnie się kręcił, a tym razem miał być chłodzony Prometeią!). Zawiódł Berkut... albo sprzęt, nieważne... pokaz Prometei się nie odbył. Nie wypaliły wszystkie planowane wykłady, a ja niestety nie trafiłem na te które się odbyły (m.in. o chłodzeniu wodnym). Może następnym razem organizator postara się o lepsze narzędzie informacji niż tylko ulotki porozklejane gdzieś w kątach na sali, które notabene zauważyłem dopiero drugiego dnia :-).
Na szczęście podczas żmudnych przygotowań do opuszczenia sali (pakowanie, znoszenie sprzętu do samochodów itp.) nam (czyt. ludziom związanymi z serwisami internetowymi) jak zawsze dopisywał humor!
Impreza! Po bardzo męczącym dniu w planach było spotkanie integracyjnie w Tawernie, niedaleko głównego budynku Politechniki. Wprawdzie nie wszyscy przyszli, jednak zapewniam Was - zabawa była przednia! Kto nie był niech żałuje, a kto był niech wspomina! Integrowaliśmy się nie tylko przy "bezalkoholowym" ale także na parkiecie! Nie będę opisywał krok po kroku, bo to nie ma sensu. Zamieszczam poniżej co ciekawsze fotografie, które wykonał OGr (jako jedyny wziął aparat!). Osoby, które miały okazje tam być na pewno pamiętają chociażby "mniej niż zero" :-).
Wstęp Czasami zdarza się niektórym firmom niebywała okazja zaprezentowania swojego produktu szerszej widowni i prasie na imprezach takich jak tegoroczne targi. Z takiej okazji skorzystała firma Solphy, która zaprezentowała nam swój produkt - macierz dyskową Home Storage. Oglądać mogliśmy ją już pierwszego dnia, a następnego odbyła się specjalnie przygotowana prezentacja. Ale ja już przed prezentacją zrobiłem mały wywiad i wyciągnąłem od twórców kilka informacji. Zdjęcia i parę informacji Czym jest macierz? Dla uściślenia - zazwyczaj to samodzielne urządzenie, którego głównym zadaniem jest składowanie dużej ilości danych. Oczywiście macierz może, ale nie musi być podpięta do Internetu. Może być wykorzystywana np. tylko wewnątrz sieci lokalnej. Na rynku dostępnych jest wiele takich urządzeń, jednak zazwyczaj ich ceny są strasznie wysokie, nie wspominając już o koszcie składowania 1GB danych. Właśnie tutaj wychodzi nam z pomocą firma Solphy. Jej nowe urządzenie o nazwie Home Storage jest połączeniem wydajności, prostoty i jednocześnie niskiej ceny! Poniżej malutka specyfikacja, którą ułożyłem na podstawie informacji, które otrzymałem od twórców:
Warto wspomnieć, że urządzenie Solphy jest wyjątkowo ciche!
Wprawdzie 20 dysków może hałasować, jednak w przypadku zastosowanych Seagate
SATA 200GB Home Storage nie był uciążliwy. Wyobraźcie sobie... 200GB x 20!
Teoretycznie aktualnie można zbudować na bazie tego urządzenia macierz o
pojemności ponad 8TB (400GBx20)!! Oczywiście im większe dyski zastosujemy,
tym mniejszy koszt składowania jednego GB uzyskamy.
Muszę przyznać, że panowie z Solphy zrobili na mnie piorunujące wrażenie! Jak widać Polak też potrafi! Wykład Drugiego dnia o godzinie 13 pojawiliśmy się w głównym budynku Politechniki w celu wzięcia udziału w prezentacji Home Storage. Przedstawiciel firmy po kolei wyjaśnił nam wszystkie terminy związane z ich produktem, potem zapoznał nas z zaletami takiego rozwiązania, a na koniec chętnie odpowiedział na nasze pytania. Niestety nie pozwolono nam zajrzeć do wnętrza urządzenia, co tłumaczono tajemnicą (premiera sklepowa na początku maja), jakoś to przeboleliśmy.
Chciałbym przedstawić Wam zdjęcia z całego wykładu, jednak w międzyczasie
siadł mi akumulator w aparacie, a nie udało mi się później zdobyć zdjęć
od OGra, który pstrykał do końca. Jeżeli zainteresowało Was ten wykład, to
zajrzyjcie tutaj
(HSLab.pl). Dzień drugi... W przeciwieństwie do pierwszego dnia, dzień drugi był zauważalnie gorszy, przede wszystkim brakowało odwiedzających. Po "ciężkiej" nocy w stołówce akademickiej spotkaliśmy się dopiero około godziny 15. Z prostej przyczyny (pociąg miałem po 17) nie starałem się zrobić zbyt wielu zdjęć i zdobyć więcej informacji, bo po pierwsze nic ciekawego się więcej nie działo (prócz wykładu o wyciszaniu komputera, na który nie mogłem już iść), a po drugie czasu było zbyt mało i postanowiłem go przeznaczyć na pożegnania i zgranie zdjęć od znajomych :).
Podsumowanie! Od zakończenia I Targów Tuningu Komputerów minęły już dobre dwa
tygodnie. Patrząc z dystansu czasu na to wydarzenie mogę stwierdzić, że jak
na pierwszy raz, to było wyjątkowo udane! Zawsze mogło by być lepiej, to prawda. Jednak
wierzę, że organizatorzy dołożyli wszelkich starań, żeby cała impreza
odbyła się zgodnie z planami. Co mi się podobało? Przede wszystkim nocleg. W
porównaniu do miejsc, w których spaliśmy na Zjeździe to tutaj było o niebo
lepiej, chociaż trzeba było trochę więcej zapłacić (25zł/doba). Prócz
tego pomysł na organizowanie przy Targach wykładów, jak dla mnie trafione w
dziesiątkę! Szkoda tylko, że nie wypaliło to do końca tak jak powinno.
Miejsce, w którym odbyły się Targi też było nienajgorsze. Dzięki temu, że
był to budynek stołówki, nie było problemu ze zorganizowaniem sobie czegoś
do jedzenia, bez opuszczania na dłuższy czas imprezy. Prócz tego warto zwrócić
uwagę, że sala była dość duża i według mnie spokojnie zmieściło by się
tam jeszcze kilku wystawców! Podziękowania Chciałbym podziękować takim osobom: OGrowi z Realitynet.pl, Crocerowi z SiriusMag.pl, Piotrkowi z PCcom.pl, Bartkowi z HSLab.pl, ekipie Mod-Works.com, Piotrowi i Adamowi z ADMAX, Samhainowi, Byjkowi, Legwanowi, Thornowi i innym o których zapomniałem, głównie za udostępnienie kilku zdjęć wykorzystanych w powyższej relacji, a także za dobrą wspólną zabawę! Do zobaczenia w wakacje na Zjeździe! :-) Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany |