Strona Główna | Artykuły | Galeria | OC Guide | Wszystko o...
Login: Hasło:
Menu
Zasilacze - poradnik

Zasilacze - poradnik

Układ PFC :
Zgodnie z normami UE wszystkie zasilacze wprowadzane na rynek powinny mieć układ korekcji współczynnika mocy (Power Factor Correction). W wielkim skrócie współczynnik mocy jest to stosunek mocy pobranej do wykorzystanej. Wartość idealna to 1. W przypadku układów pasywnego PFC kształtuje się on na poziomie 0,8-0,9, natomiast przy układzie aktywnym 0,9-0,99. Dla użytkownika końcowego nie ma to większego znaczenia, ponieważ liczniki mierzą tylko moc pobraną (czynną), nie zaś wykorzystaną. Funkacja ta jest ważna w aspekcie ochrony środowiska.

Najpowszechniejsze zabezpieczenia stosowane w zasilaczach to:

  • OVP - zabezpieczenie przed zbyt wysokim napięciem
  • OCP - zabezpieczenie przed zbyt wysokim prądem
  • SCP - zabezpieczenie przeciwzwarciowe
  • OLP - zabezpieczenie przeciwprzeciążeniowe
  • OTP - zabezpieczenie termiczne
  • VSP - dodatkowa stabilizacja napięcia
  • Scan-Disk-Free protection - zabezpiecza dyski twarde przed spadkami napięcia i uszkodzeniami.

Głośność:
Wybór pod tym względem nie jest łatwy. Dla niektórych ważniejsza będzie ogólna moc urządzenia niż dźwięk jaki on generuje. Jednak znaczna większość osób zwraca uwagę na ten parametr. Z reguły im większy wentylator, tym jest on cichszy lub przynajmniej łatwiej go wyciszyć.

Obrazek

Bardzo pomocne może tu się okazać znakomite porównanie empiryczno- pomiarowe jednego z niemieckojęzycznych serwisów.

Pod względem chłodzenia zasilacze mają konstrukcje:

  • Pasywne - stosunkowo rzadko spotykane, głównie ze względu na wygórowaną cenę i mimo wszystko konieczność jako takiego ruchu powietrza w obudowie (np. Yesico, Etasis)
  • Półpasywne - przeważnie oparte na wolnoobrotowych i cichych wentylatorach z dużą powierzchnią radiatorów wewnątrz (np. Tagan)
  • Przepływowe - z małą powierzchnią radiatorów wewnątrz i wysokowydajnymi wentylatorami, które, niestety, są przeważnie głośne (np. Codegen)

Kupując zasilacz należy przede wszystkim zwrócić uwagę na:

Markę, a co za tym jakość użytych komponentów i wykonania i reputację. Nie kupujmy zasilaczy niemarkowych, bądź też firm uznanych powszechnie za "tanie", np. Megabyte, Tracer, Cedegen, Linksys itp.

Warto natomiast zwrócić uwagę na tanie, ale za to znakomicie wykonane produkty, jak np. Fortron, Modecom, Huntkey.

Szczególnie warte polecenia są zasilacze uznanej i sprawdzonej konstrukcji: Seria firmy Channel Well Technologies (CWT) stosowana m.in. w produktach Antec czy Modecom. Posiadają one, podobnie jak, np. Topower, BeQuiet P6 czy P7, oddzielne stabilizowanie każdej linii napięcia, tak aby jej obciążenie nie wpływało na fluktuacje na innej linii. Dla porównania niektóre zasilacze Fortron mają oddzielnie stabilizowaną linie 12V, co również jest świetnym rozwiązaniem.

Inne dobre marki zasilaczy to np. Tagan, Enermax, Aerocool, Akasa, NeoTEC, Chieftec.

Wagę - mimo, że to dość banalny wyznacznik jakości to przeważnie sprawdza się w praktyce. Zasilacze tanie i potencjalnie niebezpieczne są przeważnie bardzo lekkie, a w środku wyglądają żałośnie:

Obrazek

Za to produkty lepszej jakości ze względu na upakowanie elementów zasilających wewnątrz są przeważnie ciężkie:

Obrazek

Maksymalne prądy i obciążenie - panuje tu ogólna zasada im więcej tym lepiej. Zwracajmy uwagę na maksymalne wartości łączne, które może dostarczyć urządzenie(max combined), nie zaś chwilowe obciążenie szczytowe. Przykład: zasilacz posiadający dwie linie 12V po 10A zazwyczaj nie ma możliwość stałego oddawania sumarycznego prądu 20A na tych liniach, a jedynie wartości pomniejszone o 15-25% (ze względu na sprzężenie tych linii).

Obrazek

Potrzeby - w praktyce nie trzeba przesadzać z mocą zasilacza. Do większości zastosowań wystarczy markowy zasilacz 350-400W. Najważniejsze jest, aby zasilacz był konstrukcyjnie dostosowany do sprzętu jaki posiadamy. Starsze zasilacze były ukierunkowane na mocną linię 5V, natomiast obecnie najważniejsze są linie 12V. Jedna to już często za mało.

Kwestie praktyczne i estetyczne - zależnie od oczekiwać należy też zwrócić uwagę na ilość i długość przewodów, rodzaj i ilość wtyczek, głośność wentylatora lub inne "bajery" np. odpinane kable, oploty, regulatory obrotów w wentylatorze, ekranowane wtyczki itp.

Ostatnio bardzo modne stało się zrzucanie winy za niestabilność czy awarie sprzętu komputerowego na zasilacze. Oczywiście często rzeczywiście tak jest, ale twierdzenie to coraz bardziej traci na wiarygodności z powodu jego nadużywania. Każdy, nawet najlepszy zasilacz może być fabrycznie wadliwy, ponieważ jest urządzeniem bardzo skomplikowanym. Oczywiście właściciele niemarkowych produktów robionych na "odwal się" są szczególnie narażeni na takie komplikacje, niemniej jednak może to spotkać również posiadaczy markowych produktów.

Warto kupować sprawdzone konstrukcje.


UWAGA:
Serwis Dzikie.NET ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za szkody powstałe w wyniku zastosowania się do porad zawartych w artykule.

Majkel84

2/2
  Poprzednia strona 
Nawigacja
  
Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany